Podróż do Australii to spory wydatek, który nie kończy się na zakupie biletu. Jak zaoszczędzić w czasie wakacji w Australii i nie zostać bankrutem?  

Mamy dla Was kilka podpowiedzi o tym, jak szukać oszczędności podczas podróży po Australii. To nie są wskazówki typu „bądź cwaniakiem i kombinuj kimając u kogoś za darmo, albo zbierając jedzenie przy supermarketach”, tylko zwykłe oferty i porady, o których niekoniecznie przeczytacie w przewodniku.

14 trików na tanie podróżowanie po Australii

1) Price Beat Guarantee – czyli targuj się z liniami Jetstar

Jetstar to tanie linie lotnicze należące do australijskiego przewoźnika, Qantas. Tanie, ale nadal dobre i przede wszystkim bezpieczne. Jetstar usilnie walczy o swoje miejsce na rynku, dlatego oferuje coś, co nazywa się Price Beat Guarantee, czyli po prostu bije ceny konkurencji. Jeśli znajdziecie lot odbywający się w tym samym czasie, na tej samej trasie, który będzie tańszy niż ten oferowany przez Jetstara, przewoźnik zmniejszy swoją cenę o 10% poniżej ceny konkurenta. Oczywiście oferta ma swoje obostrzenia, ale działa! Więcej szczegółów znajdziecie na stronie Jetstar.com

Bicie cen konkurencji to zresztą praktyka stosowana w Australii na co dzień – korzystaj z niej też robiąc zakupy.

2) Wypożycz kampera za $1 dziennie – czyli skorzystaj z tzw. relokacji

Zwiedzanie Australii samochodem to rozwiązanie idealne, szczególnie gdy płaci się za niego kilka dolarów dziennie. Jak to możliwe? Każdego dnia australijskie drogi przemierzają tysiące turystów w wypożyczonych samochodach. Odbierają je w punktach A (np. w Sydney), a zostawiają w punktach B (np. w Cairns). I potem ktoś te auta z punktu B do punktu A musi przywieźć z powrotem. Wypożyczalnie, zamiast płacić kierowcom, dają szanse tym, którzy i tak chcą pokonać daną trasę i udostępniają im samochody za grosze. Wszystko o relokacjach znajdziecie we wpisie Relokacje Kamperów – tani sposób na Australię

3) Mystery Hotels – czyli hotele-niespodzianki na Wotif.com

Wotif to jedna z najbardziej popularnych wyszukiwarek hoteli w Australii. Dla tych, którzy szukają dobrej noclegu i lubią niespodzianki, oferuje tzw. Mystery Hotels, czyli rezerwację hoteli w ciemno. O co w tym wszystkim chodzi? Ceny w Mystery Hotels są promocyjne, a rezerwujący po prostu nie wie, jaki hotel rezerwuje. Widzi ilość gwiazdek, konfigurację pokoi i tyle. Taka niespodzianka. Szczegóły znajdziecie tutaj.

4) Darmowe kempingi i aplikacja Wiki Camps

Darmowych kempingów w Australii jest całkiem sporo. Sporo jest też takich, które kosztują dosłownie parę dolarów. Tylko, jak je znaleźć? Świetnym narzędziem do szukania i aplikacją niezbędną podczas pobytu w Australii jest Wiki Camps To mapa miejsc noclegowych i punktów widokowych tworzona przez podróżujących po Australii, czyli takich ludzi jak Wy. Korzystając z aplikacji, każdy może zaznaczyć odkryte przez siebie miejsce, zostawić swoją recenzję, dopisać niezbędne informacje. Podczas naszych podróży po Australii, zamiast mapy korzystamy z WikiCamps. Jeszcze nigdy się nie zawiedliśmy.

5) Helpx & Wwoofing & Outback Helper – czyli nocleg za pomoc

Dla tych, którzy po Australii chcą podróżować nieco dłużej, nie splajtować i przy okazji czegoś się nauczyć, albo po prostu komuś pomóc, świetnym rozwiązaniem będzie Helpx, albo Wwoof.

Na stronie HelpX znajdziecie listę gospodarstw rolnych, hosteli, hoteli, jachtów, ośrodków pomocy dzieciom czy zwierzętom, a nawet prywatnych osób, oferujących krótkoterminowy nocleg i jedzenie za pomoc. HelpX działa na całym świecie (w Polsce też), ale w Australii ma naprawdę sporą sieć. Wwoof (Willing Workers on Organic Farms) funkcjonuje podobnie. Za pracę na farmach, dostajemy spanie i obiady. Inną opcją jest Outback Helpers Scheme. W Australii jest mnóstwo wielkich rancz, na których zawsze potrzebne jest jakieś wsparcie. I tu znów, możemy liczyć na nocleg i jedzenie w zamian za odrobinę pracy.

Te rozwiązania dają nam jeszcze coś, coś co może być najważniejsze – dają nam szansę na poznanie prawdziwego sposobu życia Australijczyków i ich kultury. Można z nich korzystać na wizie turystycznej.

Trochę więcej o wakacjach w tym stylu przeczytacie u Darka i Zosi na blogu Przedeptane.pl.

6) House sitting – opiekuj się czyimś domem i mieszkaj tam za darmo

House sitting, czyli opieka na czymś domem i/lub zwierzętami podczas jego nieobecności to kolejna fajna opcja na tanie zwiedzanie Australii. Gdy Australijczycy wyjeżdżają na wakacje, często nie mają z kim zostawić swoich pupili lub kogo poprosić o regularne podlewanie kwiatków. Wtedy z pomoc przychodzimy my, turyści. Karmimy psy i koty, dopatrujemy pomidorów w ogródku i wybieramy liście z basenu, a w zamian w domu mieszkamy całkiem za darmo. I to czasem w takich miejscach, że szczęka opada.

Sami nigdy nie korzystaliśmy z house sittingu, ale korzystali autorzy bloga Na Własne Oczy. Sporo informacji o house sittingu znajdziecie też tutaj.

7) Jetstar Friday Frenzy & Virgin Australia Happy Hour – wyprzedaże w liniach lotniczych

W każdy piątek, linie lotnicze Jetstar, mają wyprzedaż biletów, Friday Frenzy. Można trafić na naprawdę super okazje i kupić bilety po $19! Szczegółów szukajcie na stronie Jetstar.com.

Inne linie lotnicze, zazwyczaj nieco droższe, Virgin Australia w każdy czwartek mają swoje Happy Hour. Zaglądajcie tutaj po więcej.

8) Pij wodę z kranu – weź swój bidon

Za każdym razem, gdy ktoś nas pyta, co obowiązkowo zabrać na wakacje do Australii, odpowiadamy – bidon. Butelkowana woda w Australii potrafi być bardzo droga, droższa niż benzyna (bez żartów). A woda z kranu jest tu bardzo dobra i można ją śmiało pić. W wielu miejscach znajdziemy ogólnodostępne wodopoje. Warto, więc po prostu mieć swoją butelkę i uzupełniać ją, gdy wody zabraknie.

9) Śpij na farmie – Farm Stay Camping

Australia to głównie tereny rolnicze. Właściciele gospodarstw rolnych od kilku lat otwierają swoje drzwi i bramy przed tymi, którzy szukają miejsca na rozbicie namiotu, rozstawienie kampera czy po prostu łóżka w stylu Bed & Breakfast. Ich listę znajdziecie na stronie FarmStayCampingAustralia.com.au. Znajdziecie też tutaj nieco więcej informacji o miejscach, gdzie można zatrzymać się za darmo w zamian za pomoc na gospodarstwie.

10) Zafunduj sobie darmową wycieczkę po mieście

Lubicie wycieczki z przewodnikiem? A może nie lubicie, ale chcielibyście poznać australijskie miasta od strony znanej tylko tym, którzy mieszkają tu od lat? W każdym dużym mieście są wolontariusze organizujący darmowe spacery w najfajniejsze zakątki, dopełnione kapitalnymi historiami. Spaceru po Melbourne, albo Sydney szukajcie na ImFree.com.au. Jeśli chcecie pochodzić po Brisbane, zajrzyjcie na Brisbane Greeters.

11) Podziel koszty z innymi – ofert szukaj na Gumtree

W tym samym czasie kiedy Ty myślisz, jak tu tanio zwiedzić Australię, myślą też o tym setki innych podróżujących. Nic prostszego, podzielcie więc między sobą koszty transportu. W każdym hostelu znajdziecie tablicę ogłoszeń, gdzie ktoś szuka podwózki, albo towarzysza. Ofert takich znajdziecie też mnóstwo na portalu Gumtree, po prostu wpiszcie „car share” i skontaktujcie się z ogłoszeniodawcą. Uwaga na oszustów i świrów! Tych można spotkać także tutaj – bezpieczeństwo jest najważniejsze.

12) Przejazd X jest darmowy – mądrze korzystaj z komunikacji miejskiej

Komunikacja miejska jest w Australii droga i średnio opłacalna, ale jeśli zostajecie w mieście na dłużej i i tak musicie z niej skorzystać, sprawdźcie czy po X przejazdach nie należy wam się przejazd darmowy lub w promocyjnej cenie. Tak jest np. w Brisbane – warto lupić kartę miejscą, „go card”,  po ośmiu przejazdach nabitych na tą samą kartę w jednym tygodniu (od poniedziałku do niedzieli), każdy następny przejazd w tym samym tygodniu jest o połowę tańszy.

13) Pytaj o zniżki dla backpackersów i kupuj karnety

Ofert dla backpackersów lub podróżujących studentów Australia ma mnóstwo, trzeba tylko posiadać dokument udowadniający, że się studentem lub plecakowiczem jest. Może to być np. karta ISIC czy karta członkowska, w którejś z sieci hosteli. Dzięki takim kartom często można dostać tańsze bilety wstępu do zoo, czy na jakąś wystawę, zniżki w restauracjach i barach. Ale przede wszystkim można kupić tanie bilety na pociąg, które uprawniają do wielorazowych przejazdów (jazda pociągiem to nie jest jednak najlepszy sposób na zwiedzanie Australii; jest ich mało i czasem nawet po zniżkach są drogie). Więcej o biletach tutaj.

Warto też sprawdzać ofertę, jaką mają największe hostele w Australii (YHA, X-Base, World Nomands i inne). Pierwsze, o co trzeba pytać to passy na noclegi w ich ośrodkach w całej Australii (to się bardzo opłaca), drugie to zorganizowane wycieczki, a właściwie oferta łączona na nocleg i transport po Australii, która też pozwoli nam zaoszczędzić (uwierzcie, że akurat w Australii zorganizowane wycieczki mogą się opłacać).

Dobrą opcją mogą być też passy na autobusy typu hop-on hop-off. Najbardziej znane to OzExperience i GreyHound.

14) Stołuj się w pubach i „surf klubach”

Chyba w każdym australijskim mieście są puby, surf cluby, knajpy zwane hotelami, które wcale hotelami nie są, czy Bowling Clubs. To tam zazwyczaj zjemy najtańszy, porządny posiłek i wypijemy najtańsze piwo. Nie są to żadne wyszukane smaki, ale na pewno bardzo australijskie doświadczenie i obiad, po którym będziemy mieć pełne brzuchy. Zazwyczaj każdego dnia w takich miejscach są inne oferty specjalne, sprawdzajcie więc rozpiskę, żeby zjeść i wypić za $10. A czego spróbować, żeby być bardziej Aussie? Na pewno tzw. chicken parma.

Sprawdź, czy w Australii jest naprawdę tak drogo