ŚWIAT WEDŁUG ‚NAJ’ W OPINII LONELY PLANET

List jest kilka, a może i nawet kilkanaście. Mamy 10 najlepszych krajów, 10 najlepszych regionów, 10 najlepszych miast. Są najlepsze budżetowe kierunki, najlepsze miejsca na zaręczyny i… lista najlepszych 10 toalet na świecie (moja ulubiona). Zacznijmy jednak od największego.

Kategoria Kraj. Singapur wygrywa w pojedynku i jest numerem jeden wśród krajów, które trzeba odwiedzić w 2015 roku, bo nie dość, jak mówią autorzy rankingu, że ma do zaoferowania niepowtarzalne atrakcje, to kończy okrągłe 50 lat. Podpisuję się pod tym prawą i lewą ręką.  Mieliśmy okazję być niedawno w Singapurze i zasługuje na pierwsze miejsce na podium. Jest cudowny. Nie wierzycie? Sprawdźcie tutaj (o Signapurze możecie poczytać dużo w polskiej blogosferze podróżniczej; spis na dole).

Singapur Lonely Planet

Tuż za nim na liście najlepszych krajów uplasowała się afrykańska Namibia, a dalej nasz sąsiad, Litwa. Kolejne miejsca należą do Nikaragui, Irlandii, Kongo, Serbii, Filipin, St Lucia i Maroko. Sam zachwycił się Filipinami, mówi że jedziemy bo w końca są tak blisko, a mnie to jakoś ta St Lucia kręci… Ale tak zupełnie na poważne to pojechałabym wszędzie, bo oprócz Singapuru nie byłam w żadnym z nich.

Kategoria Miasto. Spis topowych miast otwiera Waszyngton, stolica Stanów Zjednoczonych, z Instytutem Smithsona i 150 rocznicą zabójstwa Abrahama Lincolna w uzasadnieniu. Numerem dwa jest argentyńskie El Chalten, a numerem trzy włoski Mediolan. Na liście znalazły się także Zermatt (Szwajcaria), Valletta (Malta), Plovdiv (Bułgaria), Salisbury (Wielka Brytania), Wiedeń (Austria), Chennai (Indie), Toronto (Kanada). Znowu wstyd, jak beret. Byłam w Wiedniu i Mediolanie. Co prawda nie powinno się liczyć podroży w ilości miejsc, ale ściska w gardle, że jeszcze tyle się nie widziało! Gdzie z tych miejsc chciałabym najbardziej pojechać? Do El Chalten. I tym sposobem El Chalten, razem z całą Argentyną zresztą, trafia na przyszłoroczny bucket list. Pora poćwiczyć hiszpański!

Kategoria Region. Za region warty odwiedzenia został uznany turecki półwysep Gallipoli; w tym roku mija 100 lat od zakończonej fiaskiem Bitwy Gallipoli, największej operacji desantowej I Wojny Światowej. Dużo tam ten australijskiej historii, więc kiedyś się pewnie wybierzemy. Na miejscu drugim znajduje się Park Narodowy Gór Skalistych w Kolorado, a na trzecim jest mało znany Okręg Toledo w Belize, w Ameryce Centralnej. Tuż za podium mamy australijską TasmanięNorwegię Arktyczną, Region Everest, Miedziany Kanion, FloresPustynię Atakama i Makau. Co jest moim faworytem? Zgadnijecie… Okręg Toledo! Jadę w ciemno.

Tasmania Lonely Planet

Kategoria Budżetowe. Jeśli chcecie zaoszczędzić to według autorów w ciągu najbliższych kilku miesięcy powinniście wybrać się do Tunezji, RPA, Szanghaju, na Samoa, Bali, do Urugwaju, Portugalii, na Tajwan, do Rumunii lub do Burkina Faso. Z tego zestawu wybiera Tajwan i Rumunię. Albo Rumunię i Tajwan?

Szukając rozrywki na najwyższym poziomie podczas rodzinnych wakacji warto wybrać się na tzw. self-drive safari w Namibii, poszukiwanie skarbów w Muzeum Brytyjskim w Londynie lub rejs na Whitsundays w Australii, więc chyba musi poczekać na dzidziusia żeby jechać na Whitsundays 😉

Wśród topowych darmowych atrakcji znalazły się plażowanie w boskim Rio de Janeiro, obserwowanie bezkresnego nieba pełnego gwiazd nad Nevadą, czy treking na Górę Stołową w RPA.

Pary homoseksulane powinny się w tym roku wybrać do Kopenhagi, Toronto, czy Nowej Zelandii.

Rok 2015 to Międzynarodowy Rok Światła, w spisie nie mogło więc zabraknąć atrakcji świetlnych. Na miejscu pierwszym szwedzka zorza polarna, na drugim tajemnicze Marfa Lights w Teksasie, a na trzecim Chiński Festiwal Lampionów.

Jeśli planujecie zaręczyny to autorzy proponują Antarktydę, starożytne miasto Pagan w Birmie, czy na włoskie wybrzeże Amalfi.

Najdziwniejsze dania w oskarowym wydaniu zjemy w Montanie (ostrygi, które są tak naprawdę smażonymi jądrami młodych byków), w meksykańskim Oaxaca (chapulines, czyli chrupiące robaczki), czy w Hong Kongu (zupę z węża).

Hongkong Lonely Planet

Za bezkonkurencyjny substytut kawy zostały między innymi uznane hinduskie masala chai oraz sławne Bubble Tea z Tajwanu.

W kategorii toalety 2015 roku wygrywa hotel Hyatt w Tokio (Japonia oczywiście), ale po piętach depcze mu londyńskie The Attendant, czyli wiktoriańskie toalety zmienione w kawiarnię.

Powstał także ranking miejsc przyszłości oraz wyjątkowych rocznic w 2015 roku. Wszystkie top listy znajdziecie na stronie www.lonelyplanet.com. A więcej inspiracji… na mapie świata 🙂 I żeby było jasne – mam w domu pełno przewodników i uwielbiam do nich zaglądać, po prostu nie lubię odhaczać punktów.

Jakie są wasze marzenia? Jakie kierunki na wakacje wybierzecie w 2015 roku?

O miejscach z listy Lonely Planet na polskich blogach.

SINGAPUR:

Kamieverywhere.wordpress.com

Pojechana

Emi w drodze

Spakowana walizka

Kasai

Nadia, Aga i Łukasz w podróży

Los Wiaheros

A matter of taste

NIKARAGUA:

Banita

IRLANDIA:

Wstawaj szkoda dnia

FILIPINY:

Hit the Road

Pojechana

Spakowana walizka

MAROKO:

Złap trop

Anna Everywhere

My Wanderlust

MEDIOLAN:

Dalekoniedaleko 

My Wanderlust

TORONTO:

Kanoklik

Anna Everywhere

My Wanderlust

Wstawaj szkoda dnia

Kasai

WIEDEŃ:

Koralina tropi przygody

NORWEGIA:

Los Wiaheros

PUSTYNIA ATAKAMA:

Tresvodka

Chwytaj Dzień

FLORES:

Spakowana Walizka

Los Wiaheros

TUNEZJA:

Anna Everywhere

RPA:

My Wanderlust

SZANGHAJ:

Pojechana

My Wanderlust

PORTUGALIA:

Aqua de Coco

Kami Everywhere

Dalekoniedaleko

TAJWAN:

Pojechana

RUMUNIA:

Znaj Kraj

My Wanderlust