To był wrzesień, chłodny poranek. Siedziałam w dresie na kanapie, zawinięta w koc i popijając gorącą herbatę, robiłam codzienną prasówkę. W pojęcie „prasówka” wpisuje się też u mnie sprawdzanie, co tam na Facebooku, więc sprawdzam…

 

„Wygląda na to, że zaaklimatyzowałam się w Queensland na dobre. Jest 20 stopni, a ja chodzę w zimowej kurtce i wciąż się trzęsę”, napisała moja koleżanka z Brisbane, Beata (która też bloguje z Brisbane, o tu).
„Ja przestanę nosić rajstopy, jak będzie 30+”, dodała szybko Marta.

 

My, Polki. Wszystkie wychowane na mroźnych zimach i przyzwyczajone do ganiania w krótkich gaciach przy 15 stopniach. W Brisbane od kilku lat. Dziś krótkie gacie wyjmujemy z szafy, gdy jest ponad 30. To jedna z oznak tego, że w Brisbane mieszkamy przynajmniej o jeden dzień za długo.
Goście w Brisbane

23 oznaki, że mieszkasz w Brisbane za długo

(przynajmniej o jeden dzień)

1) Przy 20 stopniach chodzisz w swetrze i w kurtce, a opalanie bierzesz pod uwagę tylko latem, gdy słupek rtęci sięga co najmniej 35.

2) Mimo, że przy 20 stopniach nosisz kurtkę, zdarza Ci się zapomnieć założyć butów. W efekcie wzór japonek masz opalony na stopach przez cały rok.

3) Jedną z Twoich ulubionych stron internetowych jest BOM, czyli portal instytutu meteorologicznego. Wiesz, że pogoda w Brisbane może być nieprzewidywalna i lepiej uważnie śledzić radar wskazujący kiedy i skąd przyjdzie burza. Bo przyjść, przyjdzie na pewno.

4)Na Facebooku śledzisz stronę Higgins Storm Chasing. W związku z tym, że wiesz, że burza przyjdzie, wiesz też że trzeba się jej obawiać. Bo burze w Queensland to nie bułka z masłem.  Jeśli oni mówią, żeby się kryć, kryjesz się.

5) Gdy z nieba leci grad wielkości piłek golfowych specjalnie się nie przejmujesz. Wiesz już, gdzie schować samochód. A jeśli akurat prowadzisz, dajesz po hamulcach i wyciągasz z bagażnika ręczniki, żeby obłożyć nimi dach i maskę.

6) Oprócz ręczników, w bagażniku masz też kąpielówki, krem do opalania i klapki. W końcu nigdy nie wiadomo, czy po pracy nie pojedziesz na plażę.

7) Tona piasku w samochodzie, torbie i kieszeniach spodni, nie robi na Tobie wielkiego wrażenia.

8) Podobnie karaluch spacerujący po Twojej kuchni. Przecież to też boskie stworzenie.

9) Zdjęcie węża leżącego na ganku, przytrzaśniętego drzwiami, albo schowanego w garażu, które właśnie opublikował Twój znajomy lub sąsiad wydaje Ci się nawet zabawne.

wąż w Brisbane

Zdjęcie wrzuciła ostatnio na Facebooka moja znajoma Kaśka, która w panice przytrzasnęła węża drzwiami

10) Latem tyjesz od nadmiaru mango. Kupujesz je na skrzynki.

11) Pierwsze pytanie, które zadajesz nowej poznanej osobie brzmi „Mieszkasz na północ czy na południe od rzeki?”. Jak mieszka po tej co Ty, macie szanse się zakolegować.

12) Czynnie bierzesz udział w trwającej od zawsze dyskusji, czy lepsze jest Złote Wybrzeże (Gold Coast), na południu od miasta, czy Słoneczne Wybrzeże (Sunshine Coast), na północ od miasta.

13) Nawet mówiąc po polsku zaczynasz dodawać na końcu zdania „ej” albo „aj”.

14) Przeżywasz State of Origin, mimo że dokładnie nie wiesz, o co chodzi w rugby. Popierasz też zdanie miejscowych, że każdy dzień rozgrywek powinien być dniem wolnym od pracy.

15) Irytujesz się po 10 minutach stania w korku i zaczynasz kląć pod nosem, że Brisbane ma najgorsze drogi świata, a korki zabierają Ci pół życia.

16) Wiesz, że zostawienie latem w aucie czegokolwiek, wiąże się z tego czegoś roztopieniem lub przegrzaniem. Twój Iphone przynajmniej raz pokazał ostrzeżenie „Iphone need to cool down before you can use it”.

17) Przed nadejściem lata sprawdzasz, czy deska rozdzielcza w Twoim samochodzie jest dokładnie przykryta wykładziną. Wiesz, że jeśli tego nie dopilnujesz, deska się roztopi.

18) Chodzisz spać najpóźniej o 9 wieczorem. 11 to według Ciebie środek nocy.

19) Jeśli zdarza Ci się posiedzieć dłużej i zgłodniejesz, jesz kolację w McDonaldzie. Wiesz, że jeśli nie zrobisz zakupów, to to jedyne miejsce, gdzie po 21 dostaniesz coś do jedzenia.

20) Już dawno przestałeś się zachwycać ćwierkającymi od 5 rano kolorowymi papugami. Masz ochotę powyrywać im wszystkie pióra z dupy i pospać dłużej niż do 6.

21) Wiesz, że jeśli chcesz pospać dłużej niż do 6, musisz też sobie kupić bardzo grube zasłony, bo inaczej obudzi Cię słońce i upał.

22) Rozumiesz czemu klimatyzacja jest niezbędna.

23) Obowiązkowo taka z opcją grzania, bo przecież 15 stopni w nocy to mróz.

 

Jak widzicie, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wygląda na to, że mała cząstka mnie zamienia się w… kangura.

P.S. Beata, Marta – dzięki za inspirację 😉

A co Was już dawno przestało dziwić w miejscu, w którym mieszkacie?