Kocham Melbourne. Przeprowadziłabym się tam chociażby jutro. Właściwie to może powinnam zacząć się pakować. Jest cudowne, pełne smacznych knajpek, aromatycznej kawy, kolorowych murali, kultury i sztuki, pełne sklepów, gdzie łatwo stracić majątek, widoków, gdzie łatwo stracić głowę, pełne niespodzianek.

Momentami przypomina Europę, właściwie to wciąż ją przypomina, na każdym kroku, architekturą, stylem życia i… dosyć angielską pogodą. Tak, aura chyba to jedyne co powstrzymuje mnie przed tą przeprowadzką. A może kocham je tak, bo mam dobrego przewodnika? Sam urodził się i wychował właśnie w Melbourne (do Brisbane trafił niedawno), zna miasto jak własną kieszeń. Ma milion swoich ‘ulubionych’ i ja też już mam (oczywiście na pierwszym miejscu są obiady u jego mamy i babci). Oto nasze, bardzo subiektywne, spojrzenie na Melbourne i okolicę.

1. Zjeść otwartego kebaba w Lamb on Chapel

To zdecydownie najlepszy kebab w mieście i śmiało możemy go porównać, do tego, którego próbowaliśmy w Stambule. Jedna uwaga – porcje są wielkie, więc lepiej wziąć jedną na dwie osoby, bo inaczej można pęknąć z przejedzenia. Dodatkowego uroku temu niepozornemu barkowi dodaje fakt, że jest na jednej z najfajniejszych ulic w Melbourne, Chapel Street, pełnej knajp i odjazdowych sklepów.

2. Posiedzieć na Federation Square

Federation Square to w plac centrum miasta, obok stacji Flinders Street, który kilka lat temu zyskał nowoczesny wygląd i stał wizytówką miasta. Jest tu informacja turystyczna, darmowe wifi, lody, kawa, koncerty, festiwale i świetny punkt widokowy na miejskie życie. Usiądź więc na betonowych schodach i gap się.

3. Stanąć na szczycie piramidy, czyli na Shrine of Remembrance

Ta niezwykła świątynia powstała, żeby upamiętnić ofiary I Wojny Światowej i ich rodziny. Pozwala na chwilę zadumy, a przy okazji daje piękne widoki na miasto.

4. Poleżeć na trawie w Królewskich Ogrodach Botanicznych (Royal Botanical Gardens)

I nauczyć się co nieco o australijskiej roślinności. Te ogrody naprawdę są fantastyczne i można tu spędzić długie godziny.

5. Pokontemplować patrząc na krowę

Ta przedziwna rzeźba, stworzona przez Johna Kelliego, znajduje się w nowej dzielnicy, Docklands. Ładnie tu i bardzo nowocześnie. A żeby zrozumieć, co artysta miał na myśli, trzeba przeczytać esej Victorii Hammond, tutaj.

6. Wypić najlepszą kawę świata

Tak, kawa w Melbourne uznawana jest za najlepszą na świecie, a my się z tym zgadzamy. Więc idźcie na kawę i koniecznie wypijcie ją w maleńkiej kafejce, w jednej z wąskich pełnych życia alejek między budynkami (laneways), np. na Hardware  Lane.

7. Pooglądać kolorowe domki na pobliskiej plaży w Brighton

Te domki to już trochę taka ikona Melbourne, a zdjęcie pod tym z australijską flagą powinno być punktem obowiązkowym. Więcej o domkach, możecie poczytać tutaj.Australijski domek w Brighton

8. Stanąć przed wejściem do wesołego miasteczka

Lunapark, w dzielnicy St Kilda, ma ponad sto lat i jest jednym z najstarszych w Australii. Ale nie park sam w sobie jest największą atrakcją, największą atrakcją jest wejście do parku w postaci wielkiej, trochę przerażającej gęby.

9. Przespacerować się po Southbanku i odkryć, co się dzieje wzdłuż rzeki Yarra

A dzieje się wiele. Southbank w Melbourne, każdego wieczoru, tętni życiem.

10. Zrobić sobie zdjęcie pod Flinders Street Station

Czyli przed największym dworcem w Melbourne, który widnieje na wszystkich pocztówkach.Fliders Station

11. Pójść na zakupy na Bridge Road w dzielnicy Richmond

Uwaga! Przyjemność zarezerwowana dla pań.

12. Najeść się na nocnym markecie Queen Victoria Market

Warzywno-owocowe zakupy można tu zrobić każdego dnia, ale najeść się pyszności można tylko latem. Atmosfera jest wtedy cudowna.

13. Zaliczyć jednodniową wycieczkę na Great Ocean Road

Czyli odbyć jeden z najbardziej krajobrazowych australijskich road tripów, o którym możecie poczytać tutaj.

14. Pozachwycać się uliczną sztuką, bo Melbourne to światowa stolica street artu

Nie ma tu nudnych szarych ścian, są kolory, manifesty, żarty, jest piękna miejska galeria. Rozglądajcie się wokół i patrzcie też pod nogi! Więcej o street arcie w Melbourne, znajdziecie tutaj.

15. Zrobić zakupy pod arkadami

W centrum miasta jest kilka ukrytych pod dachem deptaków, a tam niezwykłe sklepy, gdzie można kupić… niezwykłe rzeczy.

16. Zobaczyć paradę pingwinów na Phillip Island

Tak, pingwinów, to nie pomyłka. Na pobliskiej wyspie, co wieczór można obserwować małe pingwinki wychodzące z morza. Więcej o tym, tutaj. Pingwiny można też spotkać na końcu mola w dzielnicy St Kilda sześć kilometrów od miasta.

17. Pójść do kasyna

Australijczycy są hazardzistami, w związku z czym Crown Casino jest jednym z najbardziej popularnych miejsc w mieście. Wielkie i pełne emocji. Będąc w Australii trzeba to poczuć.

18. Przejechać się tramwajem

City Circle Tram jeździ codziennie wokół miasta, zatrzymując się w pobliżu największych atrakcji. To najłatwiejszy sposób na skuteczne i darmowe zwiedzanie – tramwaj jest darmowy.

City Circle Tram

19. Urządzić sobie turecką wyżerką na Sydney Road

To tu jest najwięcej tureckich knajp. Tanich i z przepysznym jedzeniem! Albo urządzić sobie włoską ucztę na Lygon Street, czyli ulicy włoskich emigrantów. Jest pizza, pasta, tiramisu i włoski język na każdym kroku.

20. Nakarmić papugi na górze Dandenong

Wyobraźcie sobie kilka obsiadających Was białych kakadu, które, dosłownie, jedzą Wam z ręki. Takie rzeczy tylko w Melbourne. Góra Dandenong znajduje się jaką godzinę od centrum miasta.

21. Przejechać się starą kolejką

Jak już będziecie na górze Dandenong, wskoczcie do wagonu Puffing Billy i przejedźcie się parową kolejką, nad urwiskami, przez las deszczowy. Świetna zabawa.

22. Poopalać się na plaży w St Kilda

Oczywiście, jak pogoda pozwoli. To plaża położona najbliżej miasta, nad zatoką Filipa (Phillip Bay), zawsze pełna życia i atrakcji. Ale znajdzie się tam miejsce na spokojną drzemkę przy wodzie.

23. Zaliczyć, jakieś sportowe wydarzenie

Melbourne uznawane jest za australijską stolicę sportu. Co roku odbywa się tu Grand Prix Formuły 1, tenisowe Australian Open i regularnie rozgrywki australijskiego footballu.

24. Iść na drinka i na kolację do polskiej restauracji

Borsch, Vodka and Tears znajduje się na Chapel Street. Klimat krakowskiej bohemy, czuć na odległość.

25. Jechać chociażby na dzień do Wilsons Promotory National Park

To bajkowy parku narodowego, gdzie w ciągu dnia można spotkać kangury, wombaty i strusie emu, a na noc można zatrzymać się w latarni morskiej, do której prowadzi 14 km spacer.

26. Zobaczyć panoramę miasta z góry Dandenong

Ale nie z samego szczytu. Gdzieś przed miejscowością Olinda, jest taki nieoficjalny punkt widokowy.

Sprawdź, co warto zrobić w:

Cairns

Brisbane