Daria i Piotrek Filipiakowie jeżdżą autostopem i pływają jachtostopem. W Australii spędzili około pięciu miesięcy. Prowadzą blog Świat jest Książką.

Kiedy byliście w Australii i na jak długo?

Nasz „pierwszy raz” z krainą kangurów zaczął się 5 grudnia 2015 roku i trwał do 5 marca 2016. Drugi raz przypłynęliśmy tutaj jachtostopem 12 lipca 2016 i wylecieliśmy 26 września. W sumie spędziliśmy na Antypodach 167 dni pełnych przygód!

Jak wyglądała trasa Waszej podróży?

Oj, długo by tutaj pisać! Zaczęliśmy w Sydney oraz Blue Mountains i poprzez całe południe Australii dojechaliśmy do Perth. Po drodze odwiedziliśmy oczywiście Melbourne, Great Ocean Road, Adelajdę, Port Augusta, Flinders Ranges oraz Coober Pedy. Następnie zwiedziliśmy całą południową część Australii Zachodniej i ponownie pokonując Nullabor wróciliśmy do Melbourne, skąd mieliśmy lot do Nowej Zelandii.

Za drugim razem pieczątkę australijską wbito nam na Wyspie Czwartkowej, skąd płynęliśmy dalej do Darwin. Kontynuowaliśmy przygodę autostopując z Darwin na Uluru, poprzez Alice Springs i tak zwane Red Centre, wracając ponownie na Top End. Do tej pory sumarycznie zrobiliśmy ponad 20 tysięcy kilometrów w Australii.

australia-okiem-autostopowicza2

Z jakiej formy transportu i noclegów korzystaliście po drodze?

Oczywiście z naszej ulubionej formy – autostopu! 🙂 Do tego dwa razy wypożyczyliśmy samochód na kilka dni, raz w Melbourne, raz w Perth, jednak nie jest to nasz główny środek transportu. Razem dało nam to około 12.000 kilometrów autostopem i ponad 4 tysiące kilometrów wypożyczonymi samochodami podczas pierwszej podróży po Australii.

W całej podróży korzystaliśmy tylko z Couchsurfingu oraz darmowych kempingów, których w Australii jest mnóstwo, zdarzało się nam też rozbić namiot gdzieś w małych miasteczkach. Byliśmy też kilkakrotnie goszczeni przez niesamowitych ludzi, którzy spotkali nas na drodze i zaprosili do siebie. Najbardziej niezapomniana przygoda związana z noclegiem przytrafiła nam się w Sydney, gdzie Pani, która wzięła nas na stopa oddała nam swoje mieszkanie na czas Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Sama poleciała odwiedzić rodzinę w Brisbane.

To właśnie dzięki autostopowi i Couchsurfingowi nasza podróż jest taka bogata w doświadczenia i dobre wspomnienia oraz przynosząca nowych przyjaciół na świecie. Możliwe, że z upływem lat nasze wymagania związane z komfortem podróży się zmienią ale w tym momencie nie wyobrażamy sobie inaczej. Brakowałoby nam ‘tego czegoś’, co daje nam nutkę podniecenia, adrenaliny, kiedy nie do końca wiemy co się dzisiaj wydarzy.

2 ulubione miejsca z podroży, do których moglibyście wrócić

Numer jeden na naszej skromnej liście to definitywnie Kings Canyon. Jeden z najpiękniejszych trekingów jakie w życiu zrobiliśmy. Same formacje skalne również bardzo ciekawe i zupełnie inne od Uluru czy Kata Tjuty. Zdecydowanie polecamy każdemu, kto lubi naturę i przebywanie na świeżym powietrzu.

Numer dwa to bezkompromisowo cały… Outback. Wiemy, że to pojęcie bardzo szerokie oraz ogólne, ale nigdzie indziej na świecie nie ma takiego miejsca. Zepsuł Ci się samochód pośrodku niczego? Prawie każdy kierowca zatrzyma się, aby spytać czy jakoś może pomóc lub czy posiadasz wystarczającą ilość wody ze sobą. Nie spotkaliśmy się z taką otwartością ludzi, pomocną dłonią, jak na australijskim Outbacku. Miejsce bez zasięgu, bez internetu i wielu dogodności XXI wieku. Najbardziej nam się podobała ucieczka na kilka dni od świata w miejsce, gdzie można jechać całymi dniami i nadal jest się daleko od wszystkiego.

Tego nie da się ująć w słowa, to trzeba po prostu przeżyć oraz pobyć trochę poza cywilizacją. To jest właśnie esencja australijskiego, Czerwonego Centrum.

australia-okiem-autostopowicza3

2 rzeczy, za które najbardziej polubiliście Australię

#1 Sposób życia. Wielokrotnie przekonaliśmy się, że w Australii ludzie nie żyją dla pieniędzy, nie chcą mieć, chcą móc coś zrobić dla siebie, poleniuchować czy łowić ryby. Śliczne życie w swej prostocie, choć sami prawdopodobnie byśmy nie mogli tak żyć. Australijczycy żyją powoli, bez stresu, w rytmie „no worries mate!”, są niezwykle towarzyscy i szybką nawiązują nowe znajomości.

#2 Cała australijska fauna i flora. Dla nas Polaków coś zupełnie innego. Wszędzie palmy, papugi, kangury i mnóstwo roślin oraz zwierząt, których nie ma nigdzie indziej na świecie. Kraina Ozz jest jakby wyjęta z rzeki zwanej Czas, mało się tutaj zmienia, a jeśli już, jest to bardzo powolny proces. Natura została zmieniona przez człowieka, ale nadal jest niezwykle interesująca oraz… Trująca. 🙂

DCIM100GOPROG0023226.

DCIM100GOPROG0023226.

2 rzeczy, które Was w Australii najbardziej zaskoczyły

#1 Pogoda. A właściwie jej wymiar. Miało być okrutnie gorąco, ludzie umierają, rany Julek, strach się bać! Jaka jest prawda? Przyjechaliśmy z obawami co do upałów, południe Australii jest jak rozgrzany piekarnik, ale zupełnie suche. Temperatury rzędu 36 – 40 °C nie robiły na nas wrażenia. Dopiero poczuliśmy prawdziwy skwar w Coober Pedy, gdzie słupek rtęci wykręcił nasz życiowy rekord: 47° C. Nie taki diabeł straszny jak go malują!

# Australijska miłość. Musimy to napisać raz jeszcze. Piękny kraj ma jeszcze wspanialszych ludzi. Nigdy nam nie przeszło przez myśl, że spotka nas taka gościnność w Australii. To właśnie tutaj zostaliśmy oficjalnie członkami trzech rodzin, z którymi mamy nadal kontakt i jesteśmy zawsze u nich mile widziani. Ludzie są tak kochani, że potrafią dzwonić do nas nawet po kilku miesiącach i po prostu spytać charakterystycznym „How is it going buddy?”. Niesamowita sprawa, którą zapamiętamy do końca życia.

2 rady dla wybierających się do Australii

#1 Poświęć dużo czasu. Australia to ogromny kraj-kontynent. Nie ma sensu tutaj przylecieć na tydzień czy dziesięć dni. Wiemy, że urlopy są problemem, a odległość skutecznie zniechęca. My spędziliśmy w krainie Oz ponad 160 dni i nadal uważamy, że to bardzo mało, jest tyle miejsc do zobaczenia, tylu ludzi do poznania, że aż szkoda stąd wyjeżdżać…

#2 Bądź otwarty dla innych. Australijczycy są przyjaźni poza wszelką znaną nam skalę. Nie bądź zamknięty w sobie, rozmawiaj, poznawaj ludzi, na kempingach czy w hostelu, zawsze próbuj! Można spotkać ludzi, którzy zmienią Twoje życie, dadzą cenne rady, chociażby co zwiedzić czy po prostu wypijecie piwo w rodzinnej atmosferze.

australia-okiem-autostopowicza4

Co chcielibyście zobaczyć lub zrobić jeśli kiedyś tu wrócicie?

Jedno wiemy na pewno, do Australii wrócimy i to nie raz! Naszym wielkim marzeniem jest objechać całą Australię dookoła. W tym momencie została nam do przebycia trasa z Perth do Darwin przez północną część Australii Zachodniej, a stamtąd do Sydney przez wschodnie wybrzeże, przy okazji odwiedzając oczywiście Julię i Sama! 🙂 Jeśli chodzi o miejsca to nadal na naszej liście figuruje kilkanaście pozycji, ale najważniejszą jest Coral Bay, Broome oraz przejechać Pustynię Simpsona.

Jak dostaliście się do Australii i jaki był średni koszt Waszej wyprawy?

To jest historia, w którą mało kto wierzy, ale taka jest prawda! Za pierwszym razem do Australii polecieliśmy z biletem w jedną stronę, całkowity koszt to 800 zł na osobę wraz z bagażem rejestrowanym. Pierwsza część lotu była z Budapesztu do Dubaju, Wizzairem. Skorzystaliśmy z promocji w urodziny tego przewoźnika, gdzie drugi bilet był za darmo. Następnie trafiliśmy na specjalną ofertę w Cebu Pacific Airlines, gdzie bilety były o 80% tańsze. Kupiliśmy lot z Dubaju do Manili, a stamtąd do Sydney.

Drugim razem przybyliśmy do Australii z Nowej Zelandii na pokładzie jachtu.

W Australii ani razu nie zapłaciliśmy za nocleg, koszt życia średnio wyszedł nas 20 dolarów australijskich (w końcowym rozrachunku wliczając bilet do NZ). Wynajęcie auta to koszt około 25 AUD na dzień, paliwo około 1,10 AUD za litr. Australia nie jest tanim krajem do bycia i życia, ale da się podróżować niskim kosztem wcale nie zmniejszając atrakcyjności przygody. Wręcz przeciwnie. 🙂

Najwięcej kosztują hotele, kampery i płatne kempingi oraz paliwo. Odległości w Australii są po prostu o-g-r-o-m-n-e. Dlatego trzeba się liczyć z tym, że paliwo będzie bardzo dużym kosztem podczas podróży, nawet jeśli litr benzyny kosztuje mniej niż w Polsce.

Autorzy: Daria i Piotrek Filipiakowie

Blog: https://swiatjestksiazka.pl

FB: https://www.facebook.com/swiatjestksiazka/

Wszystkie zdjęcia zamieszczone powyżej, w rozmowie z Darią i Piotrem, pochodzą z ich prywatnych zbiorów i są ich własnością. Korzystanie ze zdjęć autora bez jego wiedzy jest zabronione (Dz. U. Nr 24, poz. 83).

DCIM100GOPROG0123090.

Autostopem po Australii jeździli też Asia i Adam – o ich przygodach (i o tym, czy autostop w Australii jest legalny) możesz poczytać tutaj. każdego.

„Wasza Australia” to Wasze opowieści o Australii. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. A jeśli też chcielibyście opowiedzieć o swojej australijskiej przygodzie, napiszcie już teraz na julia@whereisjuli.com, albo zostawcie do siebie kontakt w komentarzu.