Bardzo lubię robić miesięczne podsumowania ciekawych wydarzeń, miejsc, artykułów, instagramowych profili i blogów, wszystkiego co mnie „kręci i podnieca”. Nie tylko dla Was, ale też dla siebie, bo pamięć przy nadmiarze wrażeń jest ulotna. Niestety, początek nowego miesiąca (który jest na podsumowania) zawsze ucieka przede mną jak poparzony, a potem jest już za późno, więc teraz nadrobię – ostatnie 120 dni.

Słowem wstępu: w lipcu żeglowaliśmy na Whitsundays i pojechaliśmy w miejsce, gdzie las deszczowy spotyka się z koralowcami, w sierpniu i wrześniu rodzinnie zwiedzaliśmy okolicę i jeździliśmy po plaży, a w październiku przez pustynię pojechaliśmy na Wyspę Kangura. Działo się, a to tylko podróżnicze podpunkty.

Co zachwyciło mnie w lipcu, sierpniu, wrześniu i październiku, co wzruszyło, co bym chciała zrobić i mieć i gdzie bym chciała pojechać?

Inspiracje i zachwyty. Lipiec – październik

1. Australia z drona

Nasi przyjaciele, Magda i Bartek, mają nową pasję – kupili drona i latają w okolicach Melbourne, robiąc przy tym świetne zdjęcia i filmy. Koniecznie zajrzyjcie na profil DroneAir_Australia i też się pozachwycajcie. A więcej o Magdzie i Bartku możecie poczytać tutaj.

2. Samochodem po plaży

W ostatnich miesiącach byliśmy w wielu cudownych miejscach, ale nie będę o nich tu wszystkich wspominać, bo opowieści z naszych podróży znajdziecie na blogu. Wspomnę tylko jeżdżeniu po plaży. Zawsze marzyłam, żeby to zrobić, a teraz wreszcie mamy czym! Przejażdżki 4×4 po wybrzeżu Queensland to jest to!

3. Darren Rowse i Problogger

Jak dla mnie – mistrz blogowego świata. Miałam okazję uczestniczyć w kilkudniowej konferencji na Gold Coast, gdzie Darren i jego goście (mistrzowie blogowego świata nie tylko z Australii) inspirowali i podpowiadali. Bez nadęcia, zadęcia i wymądrzania się. Wszystkim aspirującym blogerom – serdecznie polecam ja.

Problogger

4. Periscope i Snapchat – świat na żywo

Długo nie doceniałam tych aplikacji i nie mogłam się w nich odnaleźć, teraz wreszcie je rozumiem. Tu wszystko jest prawdziwe, bez filtrów i udawania, z wpadkami. Poza tym to jakiś powrót do tych moich telewizyjnych korzeni. Więc łapcie snapy (jul_whereisjuli) i odpalajcie Periscope, bo staram się regularnie wysyłać coś z Australii.

snapchat julia raczko

5. Ciuchy Volcano

Nigdy wcześniej o nich nie słyszałam, odezwali się do nas niedawno w sprawie współpracy, w wyniku której m.in. trochę ich ciuchów wisi na naszych wieszakach, a trochę poleciało do naszych czyetleników. I (nikt mi nie płaci za to, że to piszę) zarówno Sam jak ja te ciuchy uwielbiamy. Są super i idealnie pasują do naszego trybu życia.

volcano

6. Z psem w podróży

Urlopnaetacie.pl (mimo, że nazwa na to nie wskazuje) to blog o podróżach z psem. Luśka jest urocza (jej właściciele też ;))! A, że my kochamy psiaki to podziwiamy i zaglądamy. Ostatnie zdjęcia z Norwegii – bomba.
Zdjęcie: Urlop na etacie

Zdjęcie: Urlop na etacie

7. Aplikacja Evernote

Zbawienie każdego blogera – idealna do pisania tekstów i edytowania ich na swoich wszystkich sprzętach. Można tu zapisywać linki, wklejać zdjęcia – po prostu sprawiać, żeby nic nie uciekło. Mówi to osoba, która z codziennej organizacji powinna dostać pałę. Sprawdźcie Evernote.

8. Simple Green Smoothies

Ale soki, ale zdjęcia, ale atmosfera! Dla wszystkich lubiących odrobinę zdrowia w fajnym wydaniu i mnóstwo inspiracji. Od autorek można nie tylko nauczyć się, jak robić smoothies, ale też jak prowadzić swój profil na Instagramie.

9. Lot balonem – chyba to kocham!

W lipcu mieliśmy okazję się przelecieć – balonem nad kawałkiem Australii. Jedno z fajniejszych doświadczeń, jakie ostatnio nam się trafiły. Zresztą – zobaczcie sami.

10. Little Grey Box

Blog o Australii. I innych miejscach też. Zaglądam tam ostatnio wyjątkowo często. Phoebe pisze fajnie, robi ładne zdjęcia i filmy, i dzieli się super informacjami.

img_7263

Zdjęcie: Little Grey Box

11. Tekst na blogu Anity – o ciemnych stronach podróżowania

Niezbyt wesoły, ale bardzo refleksyjny – tekst Anity, autorki bloga banita.travel.pl, której kibicowałam jeszcze zanim miała 8000 fanów na Facebooku, o przemijaniu. Must read.

banita

12. Iphone 6s

Apple kocham od dziesięciu lat i uważam za jedyny słuszny sprzęt. Ostatnio, po 4 latach, swojego wysłużonego Iphona, który służył mi za wszystko w podróży dookoła świata, wymieniłam na nowszy model. Iphone 6s to najlepszy smartphone dla podróżnika.

13. Bransoletki Pura Vida

Chciałabym wszystkie. To ten typ biżuterii, który naprawdę lubię.

Well Styled 🍁🍂🍃 Thanks @carakuulei #livefree #puravidabracelets

A post shared by Pura Vida Bracelets® (@puravidabracelets) on

14. Into the wild, czyli Wszystko za życie

Wreszcie obejrzany – mądry film. O podróżach, samotności, błędach. Historia prawdziwa, poruszająca dogłębnie. Mimo że wiedziałam jak się skończy, liczyłam na to, że będzie inaczej. Bo szczęście jest szczęściem tylko wtedy, kiedy się je z kimś dzieli…

15. Myśl na listopad

224b375311e030ea960e5d61475b03f1

 

Podziel się swoimi zachwytami w komentarzu!