Jest początek lutego. W Australii – środek lata. Piszę do was z mojego tarasu, nasłoneczniona i szczęśliwa, wciąż z niedowierzaniem.

Przypominam sobie, jaka ta pora roku była dla mnie jeszcze nie tak dawno temu – szara, zimna i nieco smutna. Radość życia wracała na chwilę, gdy padał śnieg, a za oknem robiło się bajkowo. Potem odchodziła. Mijały dni, a może raczej miesiące. Siadałam przed telewizorem zawinięta w koc i nie chciało mi się nic więcej, niż oglądać ulubione seriale. Tak jak pewnie wy dzisiaj, przebierałam nogami dość szybko, z nadzieją, że przyspieszy to przyjście wiosny. Miałam ochotę wsunąć się pod kołdrę i wysunąć dopiero w okolicach połowy kwietnia, ale z drugiej strony wiedziałam, że stłamsi mnie to jeszcze bardziej. Szukałam sposobów, które pomogą mi przetrwać zimę, domowych zajęć (w takiej aurze te podwórkowe nie bywają przyjemne), które pozwolą nie zapaść w sen zimowy, które dadzą energetycznego kopniaka.

Jak przetrwać zimę?

Luty to w Brisbane pora deszczowa i pewnie już za kilka dni zacznie lać. Będzie lało przez kilka tygodni, raczej nieustannie. Wracam wtedy do tej mojej listy zajęć, które pomagają przeżyć w czterech ścianach. Sprawdzają się zimą i pomogą wam przetrwać do wiosny.

1. Zostań ekspertem-amatorem

Poświęć czas, który spędzasz w domu, na zdobycie możliwie szerokiej wiedzy z jednej, konkretnej dziedziny. Czytaj, oglądaj, rozmawiaj, notuj. Żeby nauczyć się czegoś nowego, nie musisz iść do szkoły. Żeby zostać ekspertem-amatorem, nie musisz mieć dyplomu. Potrzebne są chęci i źródła.

Tej zimy możesz zostać np. specjalistą od wiewiórek, albo możesz zgłębić historię butów na obcasie. Możesz poczytać o kulturze Inków, dowiedzieć się wszystkiego o żarówkach czy budowaniu wieżowców w Dubaju. To świetna zabawa i często przydatna wiedza.

A jak już będziesz wszystko wiedzieć, popraw dane w Wikipedii.

2. Poeksperymentuj w kuchni

Bez względu na to, czy gotujesz, żeby żyć, czy żyjesz, żeby gotować – poeksperymentuj w kuchni. Ugotuj coś nowego, spróbuj innych smaków, czegoś nietypowego, a może czegoś, co uwielbiasz, ale nigdy nie starczyło ci chęci (lu odwagi), żeby przyrządzić to samemu.

Pizza? Chleb? Tacos? Tajskie curry?

Kup sobie książkę kucharską, w której można znaleźć oryginalne przepisy, albo po prostu przeszukaj internet. I do garów!

Kilka propozycji na początek:

Chleb z pieczonymi ziemniakami i rozmarynem
Mleko kokosowe w zupie z warzywami 
Tradycyjne taco z kurczakiem
Kotleciki jagnięce w sosie śmietanowo-miętowym

3. Oglądaj TED Talks

Dla odmiany od ulubionych seriali (albo tych, które po prostu pomagają zabić czas, bo jestem przekonana, że nie wszystkie są takie genialne) obejrzyj coś inspirującego. TED Talks to przemówienia naukowców, filozofów, biznesmenów, sportowców i wszystkich tych, którzy w życiu zrobili lub doświadczyli czegoś ciekawego. To spostrzeżenie o życiu we wszelakich jego aspektach, więc każdy znajdzie tam, coś dla siebie. A przy okazji można poćwiczyć angielski.

Kilka propozycji na początek:

Czy szkoły zabijają kreatywność?
Jak stać się lepszym w tym, na czym ci zależy?
Jak nawiązać lepszą, polityczną dyskusję? 
Skąd się biorą dobre pomysły?
Rok, w którym przeczytałam książki ze wszystkich krajów świata

4. Poćwicz pisanie

Pisanie to jedna z tych umiejętności, którą opanowujemy na wczesnych etapie życia, i która przydaje się zawsze (nawet jeśli twierdzisz, że ci się nie przyda, jestem pewna, że przyjdzie taki dzień, kiedy zmienisz zdanie). Nie każdy natomiast musi lubić pisać i nie ma w tym absolutnie nic złego. Jeśli nie lubisz – nie pisz. Jeśli lubisz – wykorzystaj długie wieczory, aby poćwiczyć. To praktyka czyni mistrza, także w tej dziedzinie. Nie będziesz dobrym pisarzem, nie będziesz dobrym blogerem, nie będziesz dobrym dziennikarzem czy scenarzystą, jeśli odpuścisz pracę nad swoim warsztatem.

Przygotuj plan, albo bądź spontaniczny, usiądź przy komputerze i puść wodze wyobraźni. Możesz też zapisać się na wirtualny kurs pisania, bo wtedy będziesz miał wyznaczone konkretne zadania.

Kilka propozycji na początek:

– Zapisz się do newslettera Daily Page, a codziennie rano otrzymasz temat, na który musisz coś napisać.
– Zapisz się do Klubu Pisarskiego Marii, a w każdą środę dostaniesz pisarskie zadanie.
– Zacznij pisać listy do znajomych. Tradycyjne listy.

Zdjęcie: http://camillestyles.com

 5. Zagraj w planszówki

Gry planszowe i puzzle to zawsze dobra alternatywa dla telewizji i komputera. Puzzle uczą cierpliwości, planszówki integrują. Jedne z moich najfajniejszych, rodzinnych wspomnień z dzieciństwa, to właśnie wspólne granie. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

Kilka propozycji na początek:

5 sekund – zaskakująco zabawna.
Monopol – jest nieśmiertelny!
Szachy – kiedyś trzeba się nauczyć, prawda?

Oby do wiosny! A może do lata?