Zdarza się każdemu – zły dzień. Taki, kiedy nie chce ci się nic, kiedy wszystko cię drażni. Dzień, w którym uważasz samego siebie za totalnego nieudacznika. Zdarza się i mi. Ale czy jest w tym coś złego?

Jestem optymistką. Codzienność staram się łapać z tej pozytywnej strony, bo wierzę, że nasze nastawienie ma ogromny wpływ na to wszystko, co nam się przytrafia, ale… Czasem po prostu brakuje mi sił na to energiczne napędzenie siebie i otoczenia. Czasem coś nie wychodzi. Bywam wkurzona i zniechęcona. Nieopatrznie wstaję przysłowiową lewą nogą. Z własnych działań wyłapuję tylko porażki. Ryczę, krzyczę i mam dość.

Tak było w zeszły wtorek. Wszystko nie tak! A właściwie to JA w tym wszystkim najbardziej nie tak. Skręcona noga, wizja operacji, odrzucony artykuł, nieudane poszukiwania pracy, domowe kłótnie, pryszcze na czole, tęsknota… Już pijąc kawę, wyłapałam że to jeden z „tych dni” (ulubiona kawa drapała w gardło), a około południa (po poranku przepłakanym w poduszkę) zaczęłam stawiać mu czoła – zaczęłam stawiać czoła złemu dniu. Napędzałam się przyjemnymi myślami, wspomnieniami, działaniami. I co?

Wszystko na nic – wieczorem też chlipałam. Byłam nawet bardziej wkurzona niż z rańca, gdyż moja wdrażana na siłę pozytywna postawa nadawała się jedynie na śmietnik.

Bo sztuka nie polega na tym, żeby coś „przepędzać”. Sztuka polega na tym, że wyciągać wnioski i uczyć się. Czasem każdy ma zły dzień.

Gdy masz zły dzień, pamiętaj że:

1. Możesz mieć zły dzień

W świecie kierowanym modą na optymistycznie myślenie i w codzienności perfekcjonizmu można się czasem zapędzić w kozi róg. Dobrze jest radośnie się nastrajać i motywować, wierzyć w siebie i swoją siłę sprawczą, ale – przeświadczenie o niepokonanej sile umysłu, o tym, że masz wpływ na wszystko, odrazu stawia się na przegranej pozycji. Skazujesz siebie na serię rozczarowań, bo w życiu zdarzy się mnóstwo rzeczy, które pójdą nie po twojej myśli, albo których zmiana zajmie więcej niż byś oczekiwał. Więc zamiast wdrażać na siłę tą pozytywną postawę, gdy trafi ci się zły dzień, zamiast przepędzania czarnej chmury za wszelką cenę, uświadom sobie, że gorsze chwile to też element życia. Pozwól sobie na przetrawienie uczuć, które cię dopadły.

2. Każdy musi się wypłakać

Płacz, jeśli to właśnie przez te łzy pokazujesz emocje, które w tobie siedzą. Łzy nie są oznaką słabości, łzy nie są dowodem porażki, łzy pozwalają wyrazić, co czujesz. „Nie przepraszaj za łzy. Bez płaczu bylibyśmy jedynie robotami”, powiedziała Elizabeth Gilbert. Nie przepraszaj, rycz jak musisz, to milion razy lepsze niż trzymanie wszystkiego w sobie (albo pod dywanem).

3. W niepowodzeniach jest ukryta nauka

Nie użalaj się nad swoim kiepskim losem i własnymi niepowodzeniami. Nie drąż, bo tylko kopiesz pod sobą głęboki dół. Lepiej pomyśl, co dało ci potknięcie, jaką lekcję możesz wyciągnąć z poniesionej porażki. Może ta wiedza nie pomoże ci w tej, obecnej sytuacji, ale przyda się na przyszłość. Pamiętaj, że wszyscy popełniamy błędy, pamiętaj, że to te gorsze chwile uczą zazwyczaj najwięcej, pamiętaj, żeby ze wszystkiego wyciągnąć wnioski.

4. Droga do sukcesu bywa długa i wyboista

Sukces jest jak motyl – rodzi się długo i to z mało atrakcyjnej larwy, ale gdy wreszcie dostaje skrzydeł… Niektóre rzeczy zajmują po prostu trochę czasu, a szczególnie te najpiękniejsze. Wiem, że bycie cierpliwym to wyzwanie. Sama staję przed z nim każdego dnia, bo ja chciałbym już, teraz, zaraz. Ale jedyne, co przychodzi mi szybko to frustracja. Wtedy warto przypomnieć samo, dlaczego cel, do którego dążymy, jest ważny. Jak to mówią, nie odrazu Rzym zbudowano.

5. Nie możesz się martwić wszystkim i zawsze

Chyba wszyscy lubimy się zamartwiać. Mamy taką tendencję do tworzenia tych ponurych scenariuszy, czyż nie? Ale ta tendencja zamieniona w rutynę, szybko staje się koszmarem za dnia. Nie masz wpływu na wszystko i już. Nie wszystkie kłopoty są twoimi kłopotami. Odpuścić i zajmij się tym, co w jakimkolwiek stopniu zależy od ciebie.

6. Inni też nie mają idealnego życia

Mimo, że czasem może ci się wydawać, że „jej to się wszystko udaje”, pamiętaj, że… tylko ci się wydaje. Życie nie jest tak cudowne, jak ten prezentowany światu urywek, a już szczególnie ten urywek prezentowany w rzeczywistości wirtualnej (zresztą, wiesz o tym doskonale, prawda?). Nie porównuj swojego losu do tego małego, wyciętego z całości, fragmentu codzienności innej osoby. W ogóle nie porównuj się do innych, szukaj w nich motywacji, inspiracji i – bądź sobą.

7. Wokół ciebie jest tyle dobrego

Nawet, jeśli wydaje ci się, że wszystko jest do kitu, rozejrzyj się dokładnie. Na pewno znajdziesz wokół siebie rzeczy, za które możesz być wdzięczny (chociażby za tą poranną kawę i poduchę, w którą możesz się wypłakać). Lubimy się skupiać na tym, co byśmy chcieli, na tym, czego jeszcze nie mamy, lubimy gonić króliczka, ale może dziesięć tych „króliczków” siedzi już wokół nas i warto sobie o nich przypomnieć? Wszyscy mamy to do siebie, że chcemy więcej – mamy auto, chcemy nowsze, mamy dom, chcemy większy, mamy pracę, chcemy inną i tak w kółko. To motywuje, ale z drugiej strony sprawia, że dotychczasowe osiągnięcia przestają nas radować. Zerknij w prawo, zerknij w lewo… Doceniaj.

8. Proszenie o pomoc nie jest łatwe, ale…

Czasem warto się wygadać, czasem warto spytać „co myślisz”, bo w odpowiedzi można uzyskać bezcenny drogowskaz. Sukcesy, czy to prywatne czy biznesowe, osiąga się ze wsparciem innych, ale najpierw trzeba o to wsparcie poprosić.

9. To minie

Taka jest prawda, złe dni mijają i nawet po największej burzy w końcu wychodzi słońce. Dziś możesz mieć zły dzień, ale jutro jest… jutro. Otwórz się na nowe doświadczenia i z bagażem „gorszych chwil” ruszaj dalej. W podróż przez życie.