Zapytaliśmy Was o wymarzoną sześciomiesięczną podróż. Najlepszą odpowiedź postanowiliśmy nagrodzić fajną rzeczą – zegarem bimbam, który nigdy więcej nie pozwoli Wam się spóźnić na samolot.  I trudno było nam wybrać zwycięzcę, bo odpowiedzi były cudowne… Wszystkie możecie przeczytać tutaj.

Po długich dyskusjach  zdecydowaliśmy – zegar otrzyma Anna Kowalska. Gratulujemy i czekamy na adres Aniu!

www.bimbam.com.pl

www.bimbam.com.pl

I dziękujemy wszystkim za udział. Już niedługo kolejne fajne rzeczy do wygarnia. Szykujcie się. A teraz przeczytajcie, jak Ania odpowiedziała na pytanie:

Jeśli kiedyś miałbyś wystarczająco dużo czasu i mógłbyś podróżować bezkarnie przez 6 miesięcy, to gdzie byś ten czas przebimbał?

„Bezkarnie? Przez 6 miesięcy? Nieograniczona finansowo? Jutro wsiadłabym do samolotu na Ibize, gdzie w świętym spokoju mogłabym rozwijać swoje ostatnie zainteresowania – sporty wodne. Od nart wodnych, poprzez wakeboard i windsurfing po kitesurfing. Czemu Ibiza? Bo uwidziały mi się małe wyspy usytuowane, gdzieś na wielkiej wodzie, nieco jakby odcięte, takie jak Malta (chyba kiedys się tam przeprowadze), z tym, ze na Ibize nie ma bezpośrednich lotow z Polski – a to tym lepiej. Marzy mi się tak wyszalec i powygłupiać na wodzie w towarzystwie zupełnie obcych, ale pozytywnie nastawionych ludzi, każdy innej narodowości, ale otwartych na siebie w obliczu wspolnej pasji.
Gdy już się wyszumie pojechałabym się wyciszyc i jednoczesnie spełnić nastepne marzenie – zobaczyc zorze polarna. Polnoc Norwegii. Kolo podbiegunowe. Surowy i cholernie zimny klimat. Noc polarna. No i kolorowe niebo, które zapiera dech w piersiach. Potem najchętniej wybrałabym się w trase na samo południe Norwegii nacieszyc się krajobrazem fiordow, wodospadow. Najchętniej jakas lodka, pomiedzy fiordami.
Pozostając w klimacie surowym podążyłabym tropem płetwala błękitnego 😉 myśle, że w okolice Islandii. Chciałabym wypłynąć w rejs po oceanie, żeby zobaczyc tego gigantycznego ssaka. Ale nie tylko jego, także orke, kaszalota, wieloryba. Zobaczyc jak wyskakuja z wody, zobaczyc ich wielkie pletwy ogonowe, no i oczywiście te fontanne wody tryskajaca do gory.
Dalej Stany Zjednoczone. Nowy Jork. Nic szczególnego mnie tam nie interesuje, tylko chciałabym poczuc klimat tego miasta. Przejść się po Central Parku. Zobaczyc wiezowce. Przejechac się metrem.
Potem Floryda i rejs przez trojkat bermudzki 😉 Jeśli nie znikne lece dalej na zachod, do Kaliforni, do LA, zrobic sobie spacer po Beverly Hills i przejść się plaza po Santa Monica słuchając piosenki „California Dreamin’” i uśmiechając się pod nosem, ze tam jestem. Grzechem byloby nie wpaść do Las Vegas i stracic troche kasy. W międzyczasie wycieczka, żeby zobaczyc żółwie na Galapagos.
A stamtąd prosto na Hawaje. Tym razem proba surfowania w oceanie i wielkie zwiedzanie każdej z wysp. Może nawet bede miala ochote się tam zadomowic na chwile i poszukam pracy w Honolulu, żeby zobaczy jak to jest zwyczajnie mieszkac, zwyczajnie pracowac, zwyczajnie zyc w tak rajskim miejscu na Ziemi.
Na koniec Nowa Zelandia. Bo jest na drugim koncu swiata i wszystko jest odwrotnie. Pobyc tam troche. Wczuc się w klimat. A potem…cos mi się tak wydaje, ze już nie będę chciała wrócić do Polski… 😉 „.

Aniu – życzymy Ci takiej podróży. A bimbam.com.pl – dziękujemy za ufundowanie wspaniałej nagrody. Bądźcie czujni, kolejny konkurs się już szykuje!

Julia + Sam + BIMBAM.COM.PL.