Jakie jest najbardziej polskie miejsce w Australii? Góra Kosciuszko? Nie. Uluru? No gdzie! Domek Julii i Sama? Cieplej, cieplej. Najbardziej polskie miejsce w Australii to… The Polish Place na górze Tamborine, zaledwie godzinę drogi od Brisbane.

Smacznego

To był upalny piątek, bardzo upalny, ale stwierdziliśmy że i tak jedziemy. Zapakowaliśmy majtki na zmianę, klapki i szczoteczki do zębów w mały plecak i już byliśmy bardzo zmęczeni, bo upał dawał się we znaki. Ocierając pot z czoła, pozapinaliśmy kurtki, wcisnęliśmy kaski na głowy i ruszyliśmy wycieczkę! Motocyklem.

na motocyklu na Mt Tamborine

Lubicie jeździć jednośladem? Ja od zawsze o tym marzyłam, ale mój tata uparcie mi groził, że przestanie mnie kochać, jeśli zacznę. No więc odkładałam to z roku na rok. Tuż przed wyjazdem w podróż dookoła świata zaczęłam kurs na prawo jazdy. Niestety zabrakło czasu, żeby go skończyć. Obiecałam sobie, że w tym roku podejmę wyzwanie i zrealizuję jedno z moich największych życiowych marzeń – zostanę kierowcą motocykla! Czy się uda?

Póki, co jestem jednak pasażerem, ale nawet jako pasażer przeżywam motocyklowe wycieczki całą sobą. Jest ekscytacja, jest czasem trochę strachu, momentami zamykasz oczy i wolisz nie widzieć, co robi kierowca, inaczej postrzegasz okolicę, zauważasz inne rzeczy, perspektywa się zmienia, chłoniesz całym sobą, czujesz wiatr, zapachy, wszystko jest tak jakoś bliżej.

Podążamy sobie krętymi drogami przez Park Narodowy Tamborine. Słońce grzeje, jak oszalałe mimo, że powoli dochodzi 16:00. Pachnie eukaliptusami, momentami bardzo intensywnie. Wspinamy się wyżej i wyżej i robi się coraz bardziej wilgotno, roślinność zaczyna się zmieniać, pojawia się przyjemny chłód. Jeszcze w prawo, w lewo, kawałek prosto no i wreszcie jesteśmy na miejscu.

The Polish Place

The Polish Place to knajpa i hotel prowadzone od kilkudziesięciu lat przez Anię i Phila, Polkę i Australijczyka. To miejsce przesycone polskością w każdym detalu. Menu jest polskie, wystrój wnętrz jest polski, gościnność jest polska.

The Polish Place

Jaminik

Są bociany na dachu, są łowickie spódnice i góralskie chusty, jest trochę ceramiki z Bolesławca, są drewniane rzeźby i trochę regionalnej sztuki. Są też krówki z Milanówka, prosto od kolegi Sobieraja (cześć Karol), a pod stołem leży… jamnik. Od pierwszej minuty czujemy się tu, jak w domu. W tym polskim domu,  oczywiście.

The Polish Place Mt Tamborine

The Polish Place Open

Ania i Phil, czyli właściciele, witają nas niezwykle ciepło, zresztą jak każdego przybyłego tu gościa. Zamawiamy zimne piwo (polskie piwo) i zaczynamy jeden z tych wieczorów, który mógłby trwać w nieskończoność. Są rozmowy o życiu, o miłości, o przeprowadzkach na drugi koniec świata, o decyzjach które zmieniają wszystko.

Kolacja z widokiem

Ania od zawsze marzyła, żeby mieć swoją uroczą kawiarnię. Pewnego dnia, ponad 30 lat temu, na szczycie góry Tamborine, wraz ze swoim małżonkiem taką kawiarnię otworzyła. Zaczęło się niewinnie. Dziś, The Polish Place, to nie tylko kawiarnia. To także restauracja oraz hotel, a dokładnie pięć klimatycznych, drewnianych domków do wynajęcia. Wszystko to otoczone cudownymi, australijskimi krajobrazami.

Atrakcje

Widoki z The Polish Place są oszałamiające! Przed nami rozpościerająca się po horyzont zielona dolina, a na brzegach tej doliny wyrastają niesforne górskie szczyty.

Zachód słońca The Polish Place

Co chwilę przelatują kolorowe papugi, na suchej gałęzi hałasuje kookaburra, stadko magpaii skrada się zza rogu, aż w końcu wszystkie te ptaki zlatują się na wieczorne karmienie.

kookabura

Ania mówi, że są tu codziennie, rano i wieczorem. Tacy stali klienci. Jedzą z ręki, świergolą i domagają się więcej. Aż w końcu najedzone odlatują, ale nic się nie martwcie, wrócą jutro. I pojutrze też.

Papuga

Jedzenie

A teraz my będziemy jeść i to nie byle co! Dzisiaj, jako danie główne kuchnia serwuje kaczkę z jabłkami według przepisu Pani Ani, przyrządzoną przez Phila. Wszystkie dania w menu są bardzo polskie i wszystkie są według przepisu szefowej. Właściciele bardzo dbają o to, żeby jedzenie było na jak najwyższym poziomie. Zresztą dostali już nie jedną kulinarną nagrodę.

The Polish Place bar

Musicie zapamiętać tylko jedną rzecz – zjeść obiad w The Polish Place można jedynie w piątkowe i sobotnie popołudnie. W pozostałe dni możecie wpaść na kawę, nakramić papugi i się po prostu zrelaksować.

Polskie

Dzisiejsza kaczka podana jest po polsku (oczywiście) i (oczywiście) jest wyśmienita! Rozpływa się w ustach. A zachód słońca jest jeszcze bardziej wyśmienity, choćby dla niego warto tu przyjechać!

Nocleg

Zostajemy na noc, w jednych z tych bajkowych domków z kominkiem. Dostajemy koszyk ze śniadaniem i zalecenie, żeby śniadanie zjeść obowiązkowo na tarasie z widokiem. W domku pachnie świeżym drewnem.

domek w The Polish Place

Są wzorzyste zasłony, jacuzzi, wygodne, wielkie łóżko i prawdziwa pierzyna. No i wielkie okno. Popijamy wino, odpoczywając w jacuzzi ustawionym na środku pokoju. Słuchamy muzyki i odpoczywamy.

nocle w The Polish Place

Widoki z domku

A rano, zgodnie z zaleceniem szefostwa, jest śniadanie na naszym prywatnym tarasie. Jajecznica i gorąca czekolada. A potem sernik na deser! O ja cie, jaki pyszny!!! I kawa, jaka dobra. I papugi, jakie piękne. I ten krajobraz taki, że aż się nie chce wyjeżdżać…

Jak Wam się podoba The Polish Place?

The Polish Place

333 Main Western Rd

Mt Tamborine Queensland

www.polishplace.com.au

Uwaga: w The Polish Place zatrzymaliśmy się na zaproszenie właścicieli. Wszystkie opinie i zdjęcia są nasze.