Uluru to dziś chyba największa atrakcja Australii – olbrzymi kamień na pustyni, kryjący aborygeńskie tajemnice, przyciąga jak magnes. Powinien znaleźć się na twojej liście miejsc do odwiedzenia. Sprawdź jak zorganizować wyjazd na Uluru na własną rękę. 

Sama dotarłam tam dopiero po trzech latach mieszkania w Australii, ale jeśli czytaliście moje wspomnienia z pierwszej wyprawy, to wiecie, jak bardzo mnie zachwycił. Tak, uważam, że ma w sobie coś wyjątkowego i czaruje tą dziwną energią. Oprócz tych duchowych doznań, wycieczka w okolice Uluru pozwala też poznać przynajmniej skrawek najstarszej kultury świata i zrozumieć aborygeńskie wartości. Niestety, to też droga i popularna atrakcja.

Uluru – serce Australii

Uluru (wymowa powinna brzmieć Ularu) to serce Australii, znajduje się na samym, czerwonym środku kontynentu, w Terytoriu Północnym. Daleko jest tu z każdej strony, więc każda podróż na Uluru jest sporą wyprawą. Uluru mieści się w Parku Narodowym Uluru-Kata Tjuta, który znajduje się w miasteczku Yulara (to miasteczko to tak naprawdę lotnisko i kompleks z noclegami). Najbliższa, większa miejscowość to Alice Springs, które leży ok. czterystu sześćdziesięciu kilometrów stąd. Uluru to monolit, który w najwyższym punkcie mierzy prawie trzysta pięćdziesiąt metrów. W obwodzie ma około dziesięciu kilometrów i można go obejść dookoła w ciągu kilku godzin. Znajduje się na na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO zarówno z powodów geologicznych jak i przez kulturowe wartości, jakie ma dla ludzi Anangu – tradycyjnych właścicieli tych ziem. Kolonizatorzy nazwali kamień Ayers Rock, nazwa ta używania jest do dziś, zamiennie z Uluru.

Kata Tjuta to druga, niezwykła formacja skalna, stworzona podobnie do Uluru. Mieści się na terenie tego samego parku, Uluru-Kata Tjuta National Park, kilkadziesiąt kilometrów od Uluru – nie da się dojść tam piechotą. Kata Tjuta zostało nazwane przez kolonizatorów The Olgas, nazwa ta używana jest do dziś, zamiennie z Kata Tjuta.

Kiedy najlepiej jechać na Uluru?

Uluru znajduje się na pustyni, pogoda jest tu dość ekstremalna, może być bardzo gorąco, ale, uwaga, nocą mogą być też przymrozki. Na Uluru najlepiej jechać między marcem a czerwcem oraz między wrześniem a listopadem – temperatury w ciągu dnia wynoszą wtedy średnio od dwudziestu dwóch do dwudziestu siedmiu stopni w ciągu dnia, a noce są przyjemne. Okres od czerwca do września to równie dobry wybór – to zimowe miesiące, ale w ciągu dnia wciąż będzie około dwudziestu stopni, więc temperatura będzie idealna do długich spacerów. Ale uwaga – w nocy można zmarznąć, temperatura potrafi spaść do zera stopni. Między listopadem a marcem na Uluru jest upalnie, wycieczki wchodzą wtedy w grę tylko o świcie. Przy bardzo wysokich temperaturach teren parku może być zamknięty.

Jak dojechać na Uluru?

Uluru jest daleko od wszystkich innych miejsc w Australii, więc trzeba zostawić sobie trochę czasu na wycieczkę w te rejony.

1. Samolot do Uluru (Ayers Rock) + transport na miejscu

Do Uluru (Ayers Rock) można dolecieć bezpośrednio z kilku miast w Australii, liniami Jetstar, Virgin Australia oraz Qantas. Lotnisko znajduje się w miasteczku Yulara i nazywa się Connellon Airport – wyszukując loty najlepiej jednak wpisać Ayers Rock. Cena lotu w jedną stronę to standardowo ok. $250 AUD. Rezerwując loty trzeba pamiętać także, żeby sprawdzić czy w cenie biletu macie bagaż – Jetstar to tanie linie, w których za bagaż trzeba dopłacać. Na miejscu będzie wam potrzebny transport – możecie albo wypożyczyć samochód, albo skorzystać z autobusów odjeżdżających z Ayers Rock Resort – jedynego miejsca, gdzie przy Uluru można zatrzymać się na noc.

2. Samolot do Alice Springs + dojazd do Uluru

Drugą możliwością są loty do miasta Alice Springs – lotów jest więcej i są tańsze. Ale! Alice Springs leży prawie 450km od Uluru, więc dodatkowo trzeba sobie zaplanować transport – albo wypożyczyć auto (ceny są wysokie), wykupić wycieczkę (to najczęściej wybierania przez backpackersów opcja, firm jest sporo) lub autobus (najpopularniejszy to AAT Kings). Jeśli chcecie wypożyczyć auto, to najtańszą firmą będzie budżetowe Wicked Campers. Nawet jeśli nie chcecie spać w kamperze, możecie go po prostu potraktować jak auto. To najlepsze wyjście, bo samochody z „normalnych” wypożyczalni są dużo droższe. Na co zwrócić uwagę wypożyczając samochód w Alice Springs? Na wszystkie dodatkowe i ukryte opłaty, jak te, pozwalające na jeżdżenie po nieutwardzonych drogach. Jeśli zdecydujecie się jechać z Alice Springs do Uluru samochodem, musicie go wypożyczyć przynajmniej na 3 dni, bo tyle zajmie wam podróż i zwiedzanie. Weźcie też pod uwagę, że ceny paliwa na Outbacku są wyższe.

3. Pociąg do Alice Springs + dojazd do Uluru

Trzecią możliwością jest pociąg, który dojeżdża do Alice Springs – to sławny Ghan, który jedzie od Darwin na północy aż do Adelajdy na południu, przez środek, zatrzymując się w Alice Springs. Niestety – pociąg jest drogi, a oprócz tego musicie jeszcze zaplanować dojazd z miasta Alice Springs do Uluru (przypominam, to jakieś 450km).

4. Road trip

Na pewno najciekawszą opcją dla tych, którzy mają więcej czasu jest road trip z jakiegokolwiek miejsca w Australii, bo oprócz samego Uluru mamy wtedy szansę zobaczyć to wszystko, co po drodze i poznać trochę Outbacku. Z Sydney do Uluru są jakieś trzy tysiące kilometrów, z Melbourne – dwa trzysta, z Perth ponad trzy i pół, z Darwin – dwa tysiące, a z Cairns około trzech. Wypożyczając auto czy kampera w Australii pamiętajcie o dodatkowej opłacie, jeśli samochód chcecie zwrócić w innym miejscu niż go wypożyczyliście.

Uluru Ayers Rock zwiedzanie

Gdzie spać na Uluru?

Uluru znajduje się na terenie parku narodowego Uluru-Kata Tjuta, na którego terenie można przebywać tylko w dzień. Nie można skryć się tam w krzakach i przenocować, park trzeba opuścić przed zamknięciem bram. Przy Uluru znajduje się jeden kompleks, Ayers Rock Resort, który oferuje różne opcje zakwaterowania w różnych cenach – od kempingu do wielogwiazdkowego hotelu. Miejsce na kempingu kosztuje $40 AUD i to najtańsza możliwość. Nocleg przy Uluru jest drogi. Ayers Rock Resort ma monopol na nocleg w tej okolicy – nie znajdziecie nic innego, a spanie „na dziko” może zostać ukarane wysokim mandatem (mandaty w Australii zazwyczaj się nie opłacają). Ci, którym nie przeszkadza jeżdżenie, mogą zatrzymać się w tzw. roadhousie, Curtin Springs, przy autostradzie, sto kilometrów od Uluru. Miejsca kempingowe bez prądu są tu darmowe! Są też bungalowy.

Gdzie jeść na Uluru?

Jedyne knajpy w okolicach Uluru znajdziecie w kompleksie Ayers Rock Resort, jest tam kilka barów i restauracji. Są tylko drogie i droższe, a jedzenie w drogich jest takie sobie. Pod samym Uluru także znajduje się kawiarnia, dość droga i z kiepską ofertą. Najbardziej opłaca się gotować samemu, jeśli mamy kampera lub kuchenkę, a zakupy zrobić przed przyjazdem, w Alice Springs, bo przy Uluru nie ma supermarketów, a dostępne w malutkich sklepikach produkty są bardzo drogie. Polecamy urządzenie sobie pikniku na terenie parku Uluru-Kata Tjuta, jedzenie śniadania czy obiadu z takimi widokami to przeżycie samo w sobie. Pięknym doświadczeniem jest tek kolacja z szampanem pod gwiazdami z widokiem na Uluru – to droższa atrakcja, organizowana przez wiele prywatnych firm oraz Ayers Rock Resort.

Jak zwiedzać Uluru?

1. Wstęp do parku narodowego Uluru-Kata Tjuta jest płatny – trzeba wykupić trzydniowy karnet, który kosztuje ok. $25 od osoby. Na terenie parku nie ma transportu, a park jest on olbrzymi. Trzeba mieć własne auto lub wykupioną wycieczkę. Z Ayers Rock Resort do kamienia jest ok. 20 km. Przy kamieniu znajduje się informacja turystyczna, Cultural Centre, gdzie każdy powinien rozpocząć wycieczkę. To tu dostaniemy wszystkie mapy i wskazówki oraz dowiemy się wszystkiego o plemieniu Anangu, aborygeńskich właścicielach tych ziem. W informacji dostępne jest darmowe wifi (działa różnie), a oficjalny hasztag parku do oznaczania zdjęć i wpisów to #seeUluru.

2. Spacer wokół Uluru

Trasa spacerowa wokół Uluru ma około dziesięciu kilometrów, ale obejść Uluru wokół jest zdecydowanie warto. Ścieżka jest długa, jednak teren płaski, więc po drodze nie ma żadnych niespodzianek. Trzeba tylko pamiętać o temperaturach, spacer najlepiej zacząć rano. Zabierzcie też ze sobą zapas wody i jakieś przekąski. Uluru można objechać również na rowerze – przy Cultural Center jest wypożyczalnia.

3. Darmowy spacer z przewodnikiem – Mala Walk

Każdego ranka, można wybrać się na darmową wycieczkę z przewodnikiem, tzw. Mala Walk. W trakcie tego dwugodzinnego spaceru dowiemy się dużo o geologii, o tym jak powstało Uluru, o jego historii i o tradycjach ludzi Anangu, dla których Uluru jest miejscem świętym. Warto!

4. Wspinaczka na Uluru

Na Uluru można się wspinać, jednak, zarówno Aborygeni jak i pracownicy parku zachęcają, żeby tego nie robić. To indywidualna decyzja każdego z nas, a możliwość wejścia na kamień uzależniona jest tylko od pogody – gdy będzie wiało, szlak będzie zamknięty. Wspinaczka na Uluru jest trudna, góra jest prawie pionowa, a jej szczyt bardzo garbaty, chociaż nie widać tego z daleka. Na górze na ma też toalet, ani pomocy dla tych którzy nie mają siły zejść. Dla Aborygenów z plemienia Anangu, Uluru jest najważniejszym miejscem na ziemi, bardzo szczególnym i ważnym, a wspinaczka na górę równa się dla nich z totalnym brakiem szacunku dla ich wartości. Mówiąc krótko i obrazowo – to tak jakby ktoś w kościołach czy świątyniach skakał po ołtarzach. Nie robimy tego z szacunku dla innych religii i kultur. Uszanujmy też tą aborygeńską.

5. Inne szlaki

Przy Uluru jest kilka krótkich szlaków spacerowych dla tych, którzy nie zdecydują się na wycieczkę wokół. Dokładne informacje o nich znajdziecie w informacji turystycznej:

Liru Walk zaczyna się w Cultural Centre i kończy przy Mala Walk, ma ok. 4 kilometrów, a spacer zajmuje półtorej godziny

Lungkata Walk ma 4 kilometry i spacer zajmuje około półtorej godziny

Kuniya Walk do zbiornika wondnego Mutitjulu ma kilometr i zajmuje jakieś 45 minut

Mapa Uluru Kata Tjuta

6. Wschody i Zachody Słońca

To, co wszyscy chcą zobaczyć pod Uluru to wschód i zachód słońca. No właśnie – wszyscy. Na specjalnie wyznaczonych platformach, będą tłumy, przygotujcie się na to i przyjedźcie odpowiednio wcześnie. Rozważcie także oglądanie wschodu z miejsca polecanego na zachód i odwrotnie – widoki wciąż będą cudowne, a wy będziecie mieć więcej intymności.

7. Field of Light Uluru

Do marca 2017 roku na terenie Parku Narodowego Uluru-Kata Tjuta można oglądać niezwykłą instalację świateł, Field of Light, stworzoną przez artystę Bruce’a Munro. Więcej tutaj.

Kata Tjuta zwiedzanie

Czy warto zobaczyć Kata Tjuta?

Kata Tjuta to podobna do Uluru formacja skalana, ale składająca się z wielu kopuł. Kata Tjuta znajduje się na terenie tego samego parku, co Uluru, kilkadziesiąt kilometrów od niego. Kata Tjuta nazywana jest także The Olgas lub Olgas Mountains. Koniecznie wybierzcie się tam na spacer. Są tacy, którzy mówią, że Kata Tjuta jest piękniejsze od Uluru, według nas jest po prostu inne i równie niezwykłe.

Są tam dwie ścieżki spacerowe:

The Valley of Winds: to 7,5 kilometrowa trasa (wystarczy zrobić połowę i zawrócić, bo to pierwszy fragment jest najciekawszy)

Walpa: to 2,5 kilometrowa trasa, mniej spektakularna

Na wyjazd w okolice Uluru warto zaplanować przynajmniej trzy dni. Bez względu na to, jak zorganizujemy wycieczkę, wrażenia na pewno będę niezapomniane.

Wszystkie mapy, ceny i godziny otwarcia, znajdziecie tutaj, na stronie Parków Narodowych Australii. Można stamtąd ściągnąć też aplikację na telefon z informacji praktycznymi.

O mojej wycieczcie na Uluru i pierwszych wrażeniach możecie przeczytać tutaj.