Jedziemy sobie, jedziemy aż tu nagle… wielka krewetka! Australijczycy uwielbiają wielkie rzeczy. Mają wielkiego ananasa, wielkiego banana, wielki młotek, wielkie mango (które zresztą całkiem niedawno zostało skradzione) i wiele innych wielkich rzeczy. Pod tym kątem wyobraźni im nie brakuje. Zazwyczaj te wielkie rzeczy są jakoś tematycznie związane z miejscem, w którym się znajdują (np. wielki banan jest tam, gdzie plantacje bananów) i są popularną atrakcją turystyczną z kawiarnią i sklepikiem z pamiątkami. Czyż to nie byłby złoty biznes zbudować np. taką wielką krówkę ciągutkę w Milanówku (bo nie wiem, czy wiecie krówki są właśnie stąd)?