Na wstępie – przepraszamy. Za milczenie i opóźnienia, ale były problemy natury technicznej rozwiązane wreszcie rękoma mojego Pana inżyniera Samuela. Pora na resztę krótkich notatek z trasy Broome – Darwin.

Po drodze do jednego z najpiękniejszych miejsc w jakich byłam, o którym pewnie prawie nikt nie słyszał, spotykamy Panią Australijkę, Panią która połowę swojego życia spędziła z mężem w kamperze, przemierzając bezdroża Australii. Później na kempingu poznajemy małżeństwo Renee i Brigette ze Szwajcarii, którzy od dziewięciu miesięcy jadą swoim przywiezionym z Europy autem dookoła Australii. Czyżby to był znak, że nasz dom w Brisbane powinniśmy zamienić na dom na kółkach?