Rozglądam się wokół, szukając wzroku, który zaczepi się o mój. Sari czeka na nas przed drzwiami lotniska. – Julia? Sam? – pyta drobna, ciemnoskora dziewczyna z szerokim uśmiechem, gdy nasze spojrzenia się spotkają. Szybko zaznacza, jakby chciała nieco się wytłumaczyć, że klimatyzacja w jej aucie nie działa. Gorąc od razu daje nam się we znaki. – Och! Klamki — śmieje…