Pierwsze wrażenia

Do hotelu Marafiki na Zanzibarze trafiliśmy przez przypadek (o ślubie, który się nie odbył, możecie poczytać tutaj). Właścicielami hotelu są Joanna i Paweł, ciekawi świata podróżnicy, którzy spełniają swoje marzenie i realizują plany zawodowe na tej egzotycznej wyspie. 

Jechaliśmy długą, wyboistą drogą. Trochę jakby na koniec świata. Zaskakujące było to, co znaleźliśmy na jej końcu. Oprócz urokliwego miejsca, także wielkie uśmiechy. W języku Swahili „marafiki’ znaczy „przyjaciele”. Tak, poczujecie się tu jak w domu. W domu u bliskich znajomych.

Hotel

Marafiki Bungalows znajduje się w miejscowości Kiwengwa, na północno-zachodnim wybrzeżu Zanzibaru. Nieco na uboczu, z dala od innych kurortów i hoteli. Można odetchnąć tu od zgiełku życia codziennego. A przecież po to wyjeżdża się na wakacje, czyż nie?

Na hotel składa się kilka domków, a wszytko wpisuje się tutejszy klimat i wtapia w niby dziki, a jednak świetnie zaprojektowany ogród. Do dyspozycji gości jest basen (oczywiście tuż nad morzem), bar i restauracja (oczywiście z pysznym jedzeniem i drinkami z palemką) oraz wspólna przestrzeń rekreacyjna. To dobre miejsce na romantyczny wyjazd jak i urlop z dziećmi, a o takie połączenie przecież niezwykle trudno.

Widoki można podziwiać długimi godzinami. Turkusowa woda zjada plażę i dopływa do samego klifu, a potem cofa się, odkrywając dno. W oddali kursują tradycyjne, afrykańskie łodzie, które wyglądają, jak namalowane.

W hotelu można zamówić także wycieczki i wybrać się na nurkowanie, lokalny targ czy na spotkanie z małpami. Dostępne są też lekcje gotowania, masaże czy warsztaty malarskie. 

Wszystko utrzymane jest w afrykańskim-eko klimacie.

Pokoje/Domki

W architekturze domków wyraźnie widać lokalne wpływy, a wszystko wykonane jest z lokalnych materiałów i surowców. Na dachach – makuti – czyli suszone liście palmowe. Płoty i ściany uzupełnione są fito, czyli patykami i palmowymi plecionkami. Tworzy to nie tylko wyjątkową atmosferę, ale także pozwala utrzymać odpowiednią temperaturę i przewiew, dzięki czemu nie trzeba schładzać się klimatyzacją (dla mnie to wielki plus, bo nie znoszą zbytnio schłodzonych, hotelowych pokoi). Na zewnątrz znajduje się też prysznic, gdzie pod gołym niebem można schłodzić się podczas upalnych dni, a te są w sumie przez cały rok.

W środku – wygodne łóżko (lub łóżka, bo są też rodzinne pokoje z antresolą), łazienka, kącik do odpoczynku. Każdy bungalow jest nieco inny, a wszystko dzięki ręcznie wykonanym meblom i lampom. Wielkie zanzibarskie łoża zapraszają na drzemkę.

Ci, którzy szukają prawdziwego luksusu, powinni zarezerwować Honeymoon Suite, czyli apartament dla nowożeńców, położony tuż nad brzegiem. Z własnym małym basenem, jak mogłoby być inaczej.

Restauracja

Afrykańskie wpływy widać również w menu, a Zanzibar ma do zaoferowania tak wiele smaków. W końcu nazywamy bywa „wyspą przypraw’. W restauracji Marafiki pachnie bardzo. Pachnie goździkami, cynamonem, świeżo zmielonym pieprzem i gałką muszkatołową. Codziennie można zjeść świeżą rybę, a warzywa i owoce dojrzewają powoli w tutejszym słońcu (niektóre nawet w otaczającym hotel ogrodzie).

Śniadanie wliczone jest w cenę, a witanie dnia z takimi widokami, musi zapowiadać coś dobrego. No i kawa! Też jest niczego sobie. 

Popołudniu warto zamówić owocowego drinka, usiąść nad basenem, i zwyczajnie delektować się chwilą. A wieczorem spróbować ryby złowionej o poranku.

Podsumowanie

Jeśli szukacie ładnego, przyjemnego i bezpiecznego miejsca na wakacje na Zanzibarze, zatrzymajcie się w Marafiki Bungalows. Nie będziecie żałować. Właściciele i obsługa zadba o to, abyście poczuli się wyjątkowo. Jednocześnie, ani przez chwilę nie zapomnicie o tym, że jesteście Afryce, bo w hotelu nie ma grama sztuczności. Wszystko jest tak bardzo prawdziwe i klimatyczne. 

Hakuna Matata, jak to mawiają miejscowi. Jedźcie odwiedzić przyjaciół.

Mafariki Bungalows

Strona internetowa: http://pl.marafikizanzibar.com/#/ 

Facebook: https://www.facebook.com/marafiki.zanzibar/

Sprawdź ceny i zarezerwuj hotel



Booking.com