O wakacjach w Australii opowiada Sara – oceanograf i geolog. Dziewczyna, która spędziła wiele miesięcy na ekspedycjach polarnych i morskich, a w Australii była już trzy razy. I planuje wrócić! Sara pasjonuje się popularyzacją oceanografii, geofizyki, geologii i badań polarnych w społeczeństwie. Jej hobby to muzyka klasyczna i opera. Interesuje się prawami człowieka, a w wolnym czasie współpracuje z Amnesty International. 

W Australii najbardziej zaskoczyła ją kreatywność miejscowych i swoiste myślenie poza schematami. Uwielbia latarnie morskie (czyli mamy coś wspólnego) i żyć w zgodzie z naturą, a wybierającym się w te strony poleca iść na koncert do sydnejskiej Opery i… zobaczyć wioskę gnomów w Dolinie Ferguson, pozwiedzać opuszczone miasta-duchy oraz żeglować jachtem po cieśninie Torresa. Czy może być bardziej nieoczywiście?

Kiedy i na jak długo byłaś w Australii?

W Australii byłam kilkukrotnie. Pierwszy raz w 2014 roku, wróciłam w 2015 or 2016 roku. Za każdym razem byłam na miejscu po kilka tygodni.

Jak wyglądała trasa Twojej podróży?

Podczas wakacji w Australii byłam w: Sydney, Melbourne, Bendigo, Adelaide, Kimba, Alice Springs, Nullarbor, na przylądku Leeuwin, Perth, Cottesloe, Monkey Mia, Carnarvon, Broome, Darwin, na Ziemi Arnhema, Cairns, Townsville, Brisbane, Huonbrook, Lord Howe Island, Canberra, Pambula, Jindabyne oraz na Tasmanii.

Jeszcze muszę dużo zobaczyć w Australii, tak więc jest to dobry pretekst do powrotów!

Z jakiej formy transportu i noclegów korzystałaś po drodze?

Głównie przemieszczałam się samochodem, a spałam w hostelach, kamperze i… na jachcie.

2 ulubione miejsca podróży, do których mogłabyś wrócić

Zdecydowanie Tasmania i Northern Beaches, szczególnie Dee Why.

2 rzeczy, za które najbardziej polubiłaś Australię

Po pierwsze za latarnie morskie, przyrodę, życie w harmonii z naturą, blisko niej. Różnorodność endemicznej flory i fauny jest niezwykła. Spodobały mi się quokki oraz trawa spinifex. Nie miałam pojęcia, że jest tyle gatunków eukaliptusów w Australii, prawie 900. Pustynie, interior, plaże, wyspy, tropikalne lasy deszczowe Gondwana, lasy karri… Zjawisko “The Staircase to the Moon” w Roebuck Bay, czy “The Min Min light” w outbacku. Oczywiście Aurora Australis, migracja wielorybów w Byron Bay i pingwiny na Phillip Island.

Po drugie – Australijczycy. Wyluzowani, z dystansem do świata i życia, czyli podejście “no worries”. Spontaniczni, uśmiechnięci, ekscentrycy i optymiści z absurdalnym poczuciem humoru.

Australia kojarzy mi się z szalonymi przygodami, pozytywnymi spotkaniami i niespodziankami. To dla mnie kraj kontrastów i paradoksów. Spektakularne krajobrazy i rozległe przestrzenie. Australia naprawdę potrafi zainspirować swoją przyrodą.

2 rzeczy, które najbardziej cię zaskoczyły

Zawód profesjonalnego łapacza węży. Australia ma najlepszych łapaczy węży i edukację, wykłady i szkolenia w tym zakresie, najlepszą wiedzę medyczną jak leczyć ukąszenia węży, programy profilaktyczne i procedury medyczne, leki, antytoksyny. Australia była w tym temacie pionierem. Tutaj żyją tajpany, jedne z najbardziej jadowitych węży na Ziemi. Węże łapie się dla pozyskania jadu na surowicę i leki dla koncernów farmaceutycznych. Łapane są także węże w miastach (np. w firmach, sklepach, instytucjach publicznych), w prywatnych domach, kopalniach i na farmach, a potem węże są zawożone samochodem i wypuszczane na wolność w naturze, z dala od miast. Łapacze węży współpracują ze strażą pożarną, policją, służbami celnymi, szkołami, weterynarzami, naukowcami oraz szpitalami. Ten zawód jest bardzo potrzebny. Trzeba mieć mnóstwo zezwoleń, licencji, wiedzy, umiejętności i szkoleń, by móc wykonywać taki zawód.

Zaskoczyła mnie również kreatywność Australijczyków i ich przeróżne inicjatywy społeczne np.The Click Clack Project stworzony przez muzyków, wspierający muzyczny rozwój niepełnosprawnych nastolatków, czy festiwal muzyki klasycznej BIFEM w Bendigo oraz regularne akcje: sprzątanie plaż, uświadamianie i zachęcanie do tego lokalnych społeczności, robienie kampanii w internecie oraz mediach, jeżdżenie do szkół z prezentacjami dla dzieci oraz młodzieży. Pomysł Aborygeńskiej Ambasady w namiocie, w Canberze, czy założenie organizacji Tęczowych Wojowników działającej na rzecz dziedzictwa kulturowego Aborygenów.

Zaskoczyła mnie popularność permakultury na farmach oraz komun społecznych (tworzonych przez przyrodników oraz artystów) prowadzących warsztaty i kursy typu przytulanie drzew, leczenie rannych dzikich zwierząt, które są potem wypuszczane na wolność, czy też warsztaty ornitologiczne, botaniczne, o permakulturze, zakładania własnego arboretum, o pszczelarstwie, robienia mandal z kwiatów i liści dla pasjonatów przyrody. Widziałam szklaną kopułę, która została specjalnie wybudowana dla obserwacji astronomicznych nocą, połączonych z wykładami. Często są w komunach organizowane koncerty muzyki klasycznej, barbecue, kino pod gwiazdami, przeróżne warsztaty fotografowania przyrody, artystyczne, kursy gry na bębnach bongo czy didgeridoo, czy odżywania się zgodnie z rytmem natury. Zafascynowały mnie kursy rzeźbienia inspirowane oceanem oraz Polinezją.

 

Wakacje w Australii – rady dla wybierających się do Australii

Australia oferuje tyle różnorodnych przeżyć, że trudno mi coś doradzić! Warto poznać Aborygenów, Latających Lekarzy, farmerów, poszukiwaczy złota i minerałów, łapaczy wężów, biologów i surferów.

Można wybrać się na australijskie barbecue oraz spędzić trochę czasu w australijskich winnicach. Przejechać się Great Southern Rail. Pozwiedzać opuszczone miasta-duchy. Wziąć udział w Darwin Beer Can Regatta, Sydney-Hobart Yacht Race, Henley-on-Todd Regatta oraz Vivid Sydney Festival. Zobaczyć wioskę gnomów w Dolinie Ferguson, Australijskie Sanktuarium Motyli w Kurandzie, spędzić czas na Uluru Astronomy Weekend i zobaczyć film w Moonlight Cinema w Royal Botanic Gardens, w Melbourne. Pospacerować wzdłuż Gold Coast. Kibicować w zawodach MTB “Crocodile Trophy” z Darwin do Cairns. Żeglować jachtem po cieśninie Torresa i wyspach Wielkiej Rafy Koralowej. Naprawdę warto iść na koncert w Sydney Opera House i Arts Centre oraz w Hamer Hall w Melbourne.

Radzę przyzwyczaić się do obliczania dystansu w godzinach, a nie kilometrach, ponieważ wszędzie jest daleko. Samochód z napędem na cztery koła jest niezbędny.

Warto słuchać dobrych rad Australijczyków odnośnie podróżowania po outbacku. Najważniejsze jest dobre przygotowanie w interiorze. Przede wszystkim jak najwięcej zwiedzać, spotykać inspirujących ludzi, uczyć się nowych rzeczy, rozwijać się i być ciekawym nowych doświadczeń. Macie aż 6 stanów do wyboru!

Co chciałabyś zobaczyć lub zrobić, jeśli kiedyś tu wrócisz?

Koniecznie wybrać się w kilkumiesięczny road trip wokół Australii, ponad 30 tys. km. Chciałabym pomieszkać dłużej na Tasmanii oraz na farmie w buszu. Zobaczyć wyspę Macquarie. Zobaczyć znowu fale The Right, Cow Bombie, Cyclops, Shipstern Bluff, Pedra Branca oraz The Box.

Jak dostałaś się do Australii i jaki był koszt?

Z Paryża przez Abu Dhabi do Sydney oraz do Perth z przesiadką w Singapurze; z Berlina do Sydney z przesiadką w Pekinie; leciałam też z Oslo do Hobart z przesiadką w Dubaju i Melbourne. Koszt ok. 4-6 tys. zł. zależnie od tego z jakim wyprzedzeniem kupowałam bilety.

Wakacje w Australii to przygoda, zachęcam więc do wybrania się do Down Under, Land of Oz, Back’ o beyond, Never-never, Whoop-Whoop, The Sunburnt Country, The Great Southern Land, The Best Island Of All, Straya!

Sara.

Dołącz do cyklu Wasza Australia i podziel się przygodą!

Chcesz podzielić się swoimi australijskimi przygodami i podpowiedzieć innym, co warto zobaczyć w trakcie podróży? Masz pomysł na tekst? A może bloga, którego chcesz przedstawić szerszej publiczności? Napisz na julia@whereisjuli.com a ja oddam swojego bloga w twoje ręce (na chwilę 😉 )

Czytaj kolejne wpisy z serii Wasza Australia. Zaplanuj swoje wakacje:

Autostopem po Australii

Road trip w Australii Zachodniej

Przygoda na rafie