Zanzibar. Turkus i tropiki. Tylko gdzie to właściwie jest? Zamykając oczy, trudno odnaleźć w wyobraźni tę małą kropkę na mapie świata. Nawet z szeroko otwartymi, już w rzeczywistości, trudno ją odszukać. 

Wyspa Zanzibar znajduje się blisko wschodnio-afrykańskiego brzegu, w Tanzanii. A właściwie to nie wyspa, tylko wyspy… Pora na ciekawostki o Zanzibarze. Miejscu, do którego możecie wybrać się w nadchodzące wakacje. Jeśli nie na własną rękę, to z biurem Rainbow.

Zanzibar to archipelag kilku wysp

Największa, zwana potocznie Zanzibar, nazywa się tak naprawdę Unguja i to ona jest kierunkiem urlopowym. To tu znajduje się największe miasto, Zanzibar City, hotele, piękne plaże i klimatyczne, afrykańskie wioski czy uprawy przypraw.

Stone Town to kulturowa i historyczna część miasta Zanzibar

Niektórzy, pewnie z rozpędu, tutejszą stolicę nazywają Stone Town. Stone Town to tylko część miasta Zanzibar. To część z iście magiczną atmosferą! Stare mury, wąskie uliczki, eleganckie meczety i tętniące życiem bazary – wciągają. Można spacerować tu godzinami. Warto przysiąść na placu Jaws Corner i razem z tuziemcami wypić małą czarną albo wpaść do jednej z knajp na dobrze przyprawioną herbatę.

Zanzibar zwany bywa „Wyspą Przypraw”

Region znany jest z uprawy i eksportu goździków, pieprzu czy gałki muszkatołowej. Co więcej, do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku Zanzibar był największym eksporterem goździków na świecie! Na jednej z plantacji jest nawet przewodnik, który świetnie mówi po polsku. Nauczył się od turystów.

Region charakteryzuje niezwykła mieszanka kulturowa

Egzotyczne smaki i zapachy to nie wszystko. Na Zanzibarze widać wpływy: perskie, indyjskie, portugalskie, omańskie, brytyjskie. Widać je w kulturze, religii, architekturze i – oczywiście – w kuchni.

Zanzibaru posmakować trzeba na targowiskach

Markety i stoiska z jedzeniem są wszędzie. Naprawdę wszędzie – przy drogach, przy plażach, w wioskach. Najpopularniejszy jest ten w mieście Zanzibar – nocny targ w Forodhani Gardens, tuż nad wodą. Czego trzeba tu spróbować? Zanzibarskiej pizzy, czyli uwielbianego, lokalnego street foodu!

To tu znajduje się restauracja na kamieniu

Znana z pocztówek restauracja „The Rock” to idealny wybór na romantyczną kolację. Knajpa umieszczona jest (dosłownie) na kamieniu, a dostać się do niej można łódką. W takich okolicznościach wszystko smakuje świetnie.

Kolor wody jest nieziemski, a piasek miękki niczym mąka

Jeśli szukacie rajskich widoków, nie będziecie rozczarowani. W niewielu miejscach na świecie woda jest aż tak lazurowa. Plaże ciągną się kilometrami, a marny cień rzucają jedynie smukłe palmy. Po słodkie lenistwo zajrzyjcie do Jambiani, Paje, Matemwe czy na plażę do Kendwa. Warto też zaplanować wycieczkę na snorklowanie, bo życie podwodne jest tu bardzo barwne.

W Parku Narodowym Jozani żyją małpki, które spotkać można jedynie w tej części świata

Główna wyspa Zanzibaru jest domem dla endemicznych małpek, gerez rudych (red columbus). Koniecznie trzeba się tam wybrać (nawet jeśli tak jak ja, nie przepada się za małpami). To tyle z tych bardzo egzotycznych, afrykańskich zwierząt – na Zanzibarze nie ma słoni, żyraf czy tygrysów. Warto więc wyjazd w te strony połączyć z wyprawą na afrykański stały ląd i pojechać na prawdziwe safari. 

„Wyspa Więzienna” należy do wielkich żółwi

Jedną z wysp należących do archipelagu jest Prison Island, gdzie żyją żółwie olbrzymie. Zostały podarowane Zanzibarowi na początku XX wieku przez brytyjski rząd Seszeli w ilości czterech sztuk. Dziś jest ich znacznie więcej, a najstarszy ma ponad sto dziewięćdziesiąt lat! Wyspa to również popularny i obowiązkowy (!) kierunek na jednodniową wycieczkę. Jest po prostu piękna.

Na Zanzibarze życie toczy się zgodnie z czasem Swahili

W kulturze Swahili czas zaczyna liczyć się o wschodzie słońca, a nie o północy. Dzień zaczyna się o naszej siódmej rano – dla nich to godzina pierwsza rano. A kończy o dziewiętnastej – na Zanzibarze to godzina pierwsza wieczorem. Oczywiście miejscowi operują też „zachodnim” czasem, ale umawiając się na spotkania, warto przynajmniej zaznaczyć, czy chcemy się spotkać rano czy wieczorem. Do tego dochodzi też to typowe, wyspiarskie tempo – w języku Swahili pole pole znaczy powoli. Wszystko tu dzieje się powoli. Ale po co spieszyć się na wakacjach?

„I nic się nie martw, aż do końca swych dni. Naucz się tych dwóch magicznych słów…”

To znane z bajki „Król Lew” powiedzonko, „hakuna matata” rzeczywiście używane jest na Zanzibarze i idealnie opisuje styl życia. Słychać je na każdym rogu! Do twojego słownika wejdzie także jambo oraz mambo, czyli tutejsze „cześć”.  Odpowiedz, nawet jeśli będziesz mieć już dość pozdrowień. Na Zanzibarze szybko nawiązuje się nowe znajomości.

Wpis został przygotowany we współpracy z biurem Rainbow.