Australia jest wakacyjnym rajem. Można tu plażować, ganiać kangury w polu, nurkować z rekinami, wspinać się na ośnieżone szczyty, przemierzać pustynne szlaki, chować się w lesie deszczowy, można wiele, ale coś trzeba wybrać. Oto nasze plany – miejsca w Australii, które chcemy zobaczyć w 2015 roku. 

kierunki australia 2015

Whitehaven Beach, Queensland

Ciągnąca się na 7 km plaża idealna, pokryta najdelikatniejszym piaskiem świata i otoczona krystalicznymi wodami. Na pewno widzieliście to miejsce na zdjęciach, my też, ale w tym roku chcemy zobaczyć je na żywo. Opalać się, brodzić w Morzu Koralowym i być na wakacjach. Lenistwo, drinki z palemką i spokój umysłu, który zapewne można tam osiągnąć, to nasze marzenia. Kiedy najlepiej jechać na Whitsundays, gdzie znajduje się Whitehaven Beach? Między majem a październikiem, my strzelamy w czerwiec.

Lord Howe Island, Nowa Południowa Walia

Istnienie wyspy Lord Howe odkrywałam całkiem niedawno, oglądając filmiki w samolocie. Sam słyszał o niej wcześniej, ale jakoś nigdy mi o niej wspomniał. Dziś, obydwoje myślimy, jak i kiedy się tam dostać (ok, niech Wam będzie, bardziej ja o tym myślę :)). Czemu? Bo Lord Howe Island wygląda bajkowo! Leży, gdzieś na środku morza, między Australią a Nową Zelandią i wydaje się być ‘inna niż wszystkie’. Osamotniona i taka niedostępna mimo, że przynależąca do Australii. A do tego wokół jest jeszcze kilka innych pięknych wysp archipelagu, między innymi strzelista Ball’s Pyramid. Na Lord Howe Island można się dostać samolotem z Sydney, ale w ciągu roku może tam przyjechać tylko określona liczba turystów. I niestety, jest bardzo drogo. Ale pogoda dobra jest zawsze.

Uluru & West Macdonnell Ranges, Terytorium Północne

Wstyd się przyznać, że na Uluru jeszcze nie byłam? No wstyd, trudno, w Zakopanem też nie byłam. Ale będę, bo bardzo chcę poznać aborygeńską kulturę, a wokół Uluru jest jej dość sporo. Mam już swój pomysł na tę wycieczkę. A gdy już będziemy w okolicy, Sam obiecał mnie zabrać do West Macdonnell Ranges, o których pięknie słyszałam póki, co tylko z jego opowieści. Wycieczkę tam poleca każdemu, kto pyta go, co warto zobaczyć w Australii. Ufam jego doświadczeniu i oddaję tę radę też w Wasze ręcę – podczas wycieczki na Uluru pojedźcie do West Macdonnell Ranges, gdzie nawet podczas ogromnych upałów można zażyć kąpieli w zimnych źródłach. Jechać tam można zawsze, oby nie australijskim latem, czyli nie między grudniem a marcem.

Wyspa Świętej Heleny, Queensland

St Helena Island to najmniejsza i najbardziej napakowana historią wyspa w Queensland, a w zasadzie to w Brisbane, bo znajduje się 30 minut promem od miasta. Przez lata było tu więzienie o podwyższonym rygorze dla mężczyzn, być tu zesłanym to było przekleństwo. Dziś można zwiedzać ruiny i park na tym malutkim skrawku ziemi, porzuconym na oceanie. To plan na jednodniową wycieczkę.

Daintree Rainforest, Północne Queensland

W lasach deszczowych można się zakochać, a jest ich w Australii mnóstwo. Ten zapach, wilgoć osiadająca na ramionach, zgrzyt łamiących się gałęzi, ptaki śpiewające w różnych tonacjach i historia natury. Daintree Rainforest jest największym lasem deszczowym w Australii, ma 12 000 kilometrów kwadratowych. Jest również jednym z największych tego typu ekosystemów na świecie. I znowu, najlepiej jechać tam australijską zimą. Wygląda na to, że będziemy mieć w tym czasie, załadowany grafik.

Region Margaret River, Zachodnia Australia

Winiarnie, surfing, jaskinie, przejażdżki konne, pysznie jedzenie, latarnie morskie, tysiące kangurów o zachodzie słońca, wielkie drzewa sięgające nieba, karmienie delfinów, puste plaże i… pewnie jeszcze długo mogłabym wymieniać. Miasteczko Margaret River i tereny rozciągające się wokół zachwycają pod wieloma względami i każdy znajdziecie tu coś dla siebie. Margaret River znajduje się na południe od Perth, w Zachodniej Australii, najlepiej tu jechać australijską wiosną, latem i jesienią.

Canberra, Capital Territory

„Czemu?”, spytał Sam, kiedy wpisałam Canberrę na tę listę. Odpowiedź jest prosta, to ostatnia stolica stanu, w której nie byłam. Pora ją odhaczyć, ale obawiam się, że to będzie samotny wypad na weekend, bo Sama jakoś tam nie ciągnie. Podobno wieje nudą. Pozwiedzam muzea i zdam Wam relacje.

Góra Kościuszki, Nowa Południowa Walia

W zeszłym roku, byliśmy trochę przejazdem w Alpach Australijskich, ale Australijskie Alpy mają to do siebie, że wciągają. Tak myślę. Budzą wiele przemyśleń i pokazują Australię z innej strony. No i do tego te ‘polskie korzenie’, Strzelecki odkrywca, Kościuszko patron. Nie wiemy jeszcze, kiedy tam pojedziemy, zimą na śnieg, czy wiosną na górskie spacery. Ale pojedziemy!

Park Narodowy Lamington, Queensland

To nasze podwórko, park położony 100 km na południe od Brisbane. Na tę wycieczkę namówiła nas Basia vel ‘jak dorosnę, chcę być taka, jak ona’. Lamington National Park to kilometry krajobrazowych ścieżek, tajemnica lasów deszczowych, wodospady, kolorowe ptaki, a to wszystko w zasięgu ręki, rzut beretem od domu, za rogiem, tuż tuż. Czekamy na wolny weekend i ruszamy, bo pogoda będzie tam dobra o każdej porze roku. Oczywiście na kemping.

A jakie miejsca w Australii Wy chcielibyście zobaczyć?