1. To wielki kraj

W obszarze Australii można by zmieścić większość państw europejskich. Na szerokość ma ponad cztery tysiące kilometrów, a to tyle co odległość z Moskwy do Londynu. Lot z Sydney do Melbourne to nie jak lot z Warszawy do Krakowa – to jak lot z Warszawy do Frankfurtu.

2. Są tu wielkie pastwiska…

Największe pastwisko ma dwadzieścia cztery tysiące kilometrów kwadratowych. Teren Anna Creek Station jest nieco większy od Izraela. To gigant!

3. Najdłuższy płot świata…

W Australii znajduje się najdłuższy płot na świecie. Dingo Fance ma 5614 kilometrów długości i jest dwa razy dłuższy niż Mur Chiński. Powstał, żeby odgrodzić południowo-wschodnią, stosunkowo żyzną część Australii i uchronić stada owiec przed dingo.

4. I najdłuższa autostrada

Highway 1 ma czternaście i pół tysiąca kilometrów i to najdłuższa, państwowa autostrada świata.

5. Tylko trochę tu pusto

W Australii żyją średnio cztery osoby na kilometr kwadratowy. Australia ma dwadzieścia cztery miliony mieszkańców. Większość żyje na wybrzeżach. Teren oznaczony na mapie żółtym kolorem jest prawie niezaludniony.

6. Jednak populacja nieustannie wzrasta

Od 1968 do 2016 roku (czyli przez czterdzieści osiem lat), Australii przybyło dwanaście milionów mieszkańców, czyli populacja podwoiła się. Dziś, w Sydney, Melbourne i Brisbane mieszka tylet osób, ile w 1968 roku mieszkało w całym kraju.

7. Społeczeństwo jest wielokulturowe

W Australii żyją ludzie z całego świta, to jeden z najbardziej wielokulturowych krajów. Ponad jedna czwarta Australijczyków urodziła się poza Australią.

8. Ale to Aborygeni byli tu pierwsi

Naukowcy twierdzą, że Aborygeni żyją w Australii od jakiś pięćdziesięciu tysięcy lat. Kultura aborygeńska to najstarsza, wciąż istniejąca kultura na świecie. Do dziś nie wiadomo jednak, jak dokładnie dostali się na ten kontynent.

9. Kolonizację Australii często nazywa się „inwazją”

Po przyjeździe kolonizatorów, w 1788 roku, tysiące Aborygenów umarło na nieznane im wcześniej choroby – zwykła grypa była śmiertelna, bo Aborygeni nie byli uodpornieni. Kolonizatorzy zabijali  Aborygenów, tworzyli dla nich obozy koncentracyjne, bo uważali ich za niepotrzebnych i szkodliwych. Legenda głosi, że można było dostać licencję na zabijanie Aborygenów. Szacuje się, że w 1788 roku żyło tu około siedemset tysięcy Aborygenów. Po 1920 roku zostało niewiele ponad sto tysięcy. Zgodnie z przewidywaniami, w 2021 roku populacja ma wzrosnąć do siedmiuset tysięcy.

10. A Aborygenów traktowano jako „element” fauny i flory

Do lat sześćdziesiąt ubiegłego stulecia, Aborygenów klasyfikowano zgodnie z ustawą Fauna and Flora Act. Dopiero później otrzymali prawa obywatelskie.

11. Przeprosiny przyszły późno

W 2007 roku, ówczesny premier Australii, Kevin Rudd, przeprosił Aborygenów za zbrodnie „skradzionych pokoleń”. „Skradzione pokolenia” to dzieci z mieszanych związków, które odbierano rodzicom i oddawano je pod opiekę białym rodziną, uzasadniając, że wtedy będą miały szansę na lepszą przyszłość. Aborygeni wciąż domagają się przeprosin i zadośćuczynienia za zbrodnie, a rząd wciąż szuka odpowiednich rozwiązań.

12. Za to równe prawa dla kobiet, przyszły szybko

Australia była drugim krajem na świecie, który przyznał kobietom prawa wyborcze. Pierwszym była Nowa Zelandia, a trzecim Finlandia.

Zdjęcie: Index Mundi

13. W tym kraju czasem znikają premierzy

W 1967 roku, australijski premier, Harold Halt, poszedł pływać na Cheviot Beach i nigdy nie wrócił. Nie wiadomo, co się z nim stało. Źródła mówią: „zmarł prawdopodobnie 17 grudnia 1967 w okolicach Portsea w stanie Wiktoria.”

14. Inni premierzy piją dużo piwa

Bob Hawke to prawdopodobnie jedyny premier na świecie, który zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa za szybkie picie piwa. Był najpopularniejszym i chyba najbardziej lubianym premierem Australi.

15. A polityków można… zwolnić

W 1975 roku zamknięto australijski parlament, zwolniono polityków i zaczęto wszystko od nowa. Czasem wydaje mi się, że powinno się to zrobić jeszcze raz (i to nie tylko w Australii).

16. Australia wciąż liczy na to, że Nowa Zelandia stanie się Australią

W australijskiej konstytucji istnieje zapis umożliwiający Nowej Zelandii przyłączenie się do Australii, jako siódmy stan federacji.

17. Bo w Australii żyje więcej kangurów niż ludzi

Zwierzęta te są najbardziej rozpoznawalnym symbolem tego kraju, ale miejscowi czasem traktują je jak szkodniki.

18. Owiec też jest sporo

W Australii żyje około siedemdziesięciu pięciu milionów owiec. To trzy raz tyle co ludzi.

19. I Greków…

Grecy lubią Australię. W Melbourne jest największa populacja Greków poza Grecją. Można tu zjeść pyszne, greckie jedzenie!

20. I kobiet…

Australia to raj dla mężczyzn – jest tu ponad sto tysięcy więcej kobiet niż mężczyzn, wiec panowie mogą zaszaleć. Dobra passa zmienia się jednak na korzyść pań – dziś na stu pięciu chłopców, rodzi się tylko sto dziewczynek.

21. Australijczycy są wynalazcami

Australijczycy wynaleźli i opracowali kilka rzeczy, między innymi czarną skrzynkę, podwójną spłuczkę do kibelka, rozrusznik serca i wifi…

Zdjęcie: Service Central

22. To stąd pochodzi też określenie selfie

Nazwa zdjęcia, które robimy sobie sami, jest pomysłem Australijczyków. Oni uwielbiają skracać wszystkie słowa.

23. Niestety, Australijczycy są grubasami

Zgodnie z tym, co mówią statystki, mało tu stereotypowych, umięśnionych surferów. Ponad sześćdziesiąt procent Australijczyków ma nadwagę.

24. A propos jedzenia – Burger King nazywa się tutaj Hungry Jacks

Australijczycy uwielbiają fast-foody. Hungry Jacks jest jednym z wielu. To dokładnie to samo, co Burger King – ta nazwa była po prostu zarezerwowana.

25. Słowo „barbie” nie oznacza tylko lalki Barbie

To kolejny dowód na to, że Australijczycy uwielbiają skróty. „Barbie” znaczy po prostu barbecue, czyli grill  (roo to kangaroo, Aussie to Australijczyk, a arvo – afternoon).

26. A program „Masterchef” jest ważniejszy niż polityka

W 2010 roku przełożono debatę przedwyborczą między byłą premier Gillard, a późniejszym premierem Abbotem, ze względu na finał programu Masterchef. Równie ważny jest sport – to dla Australijczyków świętość.

27. W Australii nie brakuje groźnych węży i pająków

Pierwsza jedenastka najgroźniejszych węży świata pochodzi z Australii. Najgroźniejsze pająki świata też są w Australii. To nie pozostawia wątpliwości.

28. Ale pająki nie zabijają często

Od 2016 roku pierwsza osoba od prawie 40 lat zmarła od ugryzienia pająka. Uspokajające statystyki nieco się pogorszyły. W kwietniu 2016 roku, dwudziestokilkuletni mężczyzna zmarł po ukąszeniu pająka redback. Wcześniejszą ofiarę odnotowano w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia.

29.  A świnka Peppa nie zna się na pająkach

W 2012 roku w Australii zakazano emisji odcinka Świnki Peppy, który opowiada o tym, że pająków nie należy się bać. W Australii dzieci muszą być świadome zagrożenia.

30. W wodzie postrach sieje osa morska

To nie pająki, ani węże, to osy morskie (box jellyfish) są największym zagrożeniem. To najgroźniejsze stworzenia na świecie. Zabijają błyskawicznie.

31. Groźne są także dziobaki

Samiec dziobaka posiada w łapkach ostry kolec, a w nim silną truciznę, która może zabić małego psa.

32. I sroki

Każdego roku, średnio jedna osoba traci wzrok lub doznaje poważnego uszkodzenia oka, w efekcie ataku australijskiej sroki, czyli ptaka zwanego „magpie”.

33. Króliki, koty i ropuchy też są zagrożeniem

Sprowadzone tu z Europy zwierzęta: króliki, lisy, ropuchy czy świnie są zagrożeniem nie dla człowieka, ale dla australijskiej fauny i flory. Nie ma tu drapieżników, które naturalnie kontrolowałyby ich populację, za to one często zabijają miejscowe zwierzęta i roślinności. Wielkim zagrożeniem jest żyjący na wolności – kot domowy.

34. W Australii żyje więcej wielbłądów niż na Saharze

A nawet ponad siedemset pięćdziesiąt tysięcy dzikich wielbłądów. To największa populacja dzikich wielbłądów na świecie. Zostały tu przywiezione przez kolonizatorów do pomocy przy budowie kolei i sieci telegraficznej, potem wypuszczono je na wolność. Dziś one też są uznawane za szkodniki. Wielbłądy na mięso eksportuje się z Australii do do Arabii Saudyjskiej. Na oswojonych można się przejechać.

35. I ponad sześćdziesiąt gatunków kangurów!

36. Te zwierzęta idą naprzód

Kangury i emu nie potrafią chodzić do tyłu. Między innymi dlatego znajdują się w australijskim godle narodowym – symbolizują naród idący na przód. Australijczycy, chyba jako jedyny naród świata, zjadają zwierzęta ze swojego godła. Mięso kangura można kupić w każdym supermarkecie.

37. I mogą decydować o efektach ciąży

Mamy kangurzyce mogę wybrać płeć dziecka w czasie jego rozwoju. Mogą także wstrzymać rozwój ciąży, jeśli warunki środowiskowe nie są w danej chwili najlepsze (torby mają oczywiście tylko samice).

38. Koale śpią około osiemnastu godzin dziennie

Nie oznacza to, że są naćpane. Eukaliptus jest po prostu ciężko strawny.

39. A wombaty robią kwadratowe kupy

Wombaty to te zwierzęta, która wyglądają jak wielkie chomiki. To jedne z australijskich torbaczy. Robią bobki w kształcie sześcianów. Ponoć oznaczają sobie nimi drogą.

40. Australia ma ponad dziesięć tysięcy plaż

Jeśli chciałoby się zobaczyć każdą, zajęłoby to podobno dwadzieścia dziewięć lat.

41. A powietrze jest tu bardzo czyste

Szczególnie na Tasmanii – tu jest najczystsze na świecie.

42. Nie ma tu żadnych wulkanów

Australia to jedyny kontynent na świecie, gdzie nie ma aktywnego wulkanu.

43. Jest za to najlepsze miasto świata

To australjskie Melbourne zostało uznane już kilkukrotnie za najlepsze miasto do życia na świecie. W kilku innych rankingach wygrało Sydney.

44. Melbourne nazywało się kiedyś Batmania

W 1835 roku tereny, które są aktualnie centralnym i północnym Melbourne, zostały odkryte przez Johna Batmana i nazwane potem na jego cześć Batmania. Po kilku miesiącach zmieniono jednak nazwę na Melbourne.

45. A mieszkańców Melbourne nazywa się Meksykanami

Mieszkańców Melbourne nazywa się „Mexicans” ze względu na położenie Melbourne na południu Australii.

46. Mieszkańcy stanu Queensland to banana benders

Mieszkańcy stanu Queensland bywają nazywani banana benders, czyli „zginaczami bananów”. Queensland to w dużej części tropiki.

Zdjęcie: Pinterest

47. Niestety, Australijczycy są hazardzistami

W porównania do reszty świata, Australijczycy wydają na hazard więcej niż każdy inny naród. Dwadzieścia procent maszyn do pokera jest właśnie w Australii (a tylko 0,33% populacji świata).

48. Alkohol można tu kupić jedynie w monopolowym

Napoje alkoholowe sprzedaje się tylko w sklepach z alkoholem, zwanych „bottle shops” lub po prostu BO.

49. A Fosters jest do kitu

Nikt w Australii nie pije, znanego na całym świecie jako australijskie, piwa Fosters. Trudno je dostać w sklepie.

50. To Australia jest największym na świecie producentem alkaloidów opium

Tasmania dostarcza około połowę słomy makowej, potrzebnej do produkcji morfiny i jej podobnych, na całym świecie, jest największym producentem opium dla rynku farmaceutycznego.

51. Internet jest tu wciąż bardzo powolny

Według danych z 2014 roku. jest wolniejszy niż ten w Kazahstanie, na Madagaskarze czy na wyspie Vanuatu!

52. Płatny urlop macierzyński to nowość

Przysługuje on jedynie przez osiemnaście tygodni i jest w wysokości krajowej pensji minimalnej. Został wprowadzony kilka lat temu. Nie ma też darmowych przedszkoli na cały tydzień.

53. A sławną Operę można zmienić w kulę

Poskładane fragmenty dachu Opera House tworzą podobno idealną kulę. Opera została zaprojektowana przez mało znanego, duńskiego architekta, Jorn Utzona, którego projekt wygrał w konkursie.

54. W Australii istnieje „państwo w państwie”

Principality of Hutt River, położone w Australii Zachodniej, w wyniku konfliktu między rządem a jednym z rolnikiem, w 1970 roku zyskało niepodległość. W rzeczywistości nie jest „państwem w państwie”, ale tak traktuje to miejsce właściciele.

Zdjęcie: Hutt River Province

55. A pierwsi policjanci byli więźniami

Brytyjscy więźniowie byli pierwszymi mieszkańcami Australii, a ci dobrze zachowujący się zostali pierwszymi policjantami w tym kraju. Przywożenie tu skazańców, to był pomysł na kolonizację nowego kontynentu.

56. O Australii nie ma dużo polskich książek

Ciekawych, polskich książek o Australii nie ma wiele, dlatego opublikowaliśmy jedną. Pełną ciekawostek o życiu w Australii i podróżach po tym kraju. Zamów już teraz i przygotuj się do wyjazdu. Możesz też zamówić książkę z dedykacją, pocztówką i przesyłką prosto z Australii – napisz na julia@whereisjuli.com