Zamierzasz spędzić Boże Narodzenie i Sylwestra w Australii? Wybierasz się do Krainy Kangurów w grudniu lub styczniu, uciekając przed zimą? Jest kilka rzeczy, o których musisz wiedzieć…

Grudzień, styczeń, luty to na południowej półkuli lato.

Lato nie oznacza niestety, doskonałej pogody w całym kraju. Grudzień i styczeń to dobry czas na zwiedzanie południa: Sydney, Melbourne, Adelajdy, Perth i okolic tych miast oraz Tasmanii i Kangaroo Island.

W grudniu można wybrać się także do Brisbane. Znośnie będzie rownież na Gold Coast, na wyspach Whitsundays, ewentualnie w okolicach Cairns i na Wielkiej Rafię (to trochę takie naginanie, bo okolice Cairns to tropiki, więc monitorujcie pogodę). Zdecydowanie odradzamy Darwin.

To pora deszczowa.

Pod koniec grudnia i w styczniu na północy Australii będzie już nieprzyjemnie. Dużo pada (czasem nawet leje, a na Terytorium Północnym i w Queensland mogę być powodzie), woda jest mętna, a w niej pełno parzących meduz i w wielu miejscach zakazy kąpieli, do tego lepkie powietrze — nic przyjemnego. Zdecydowanie omijajcie Darwin, Cairns, Whitsundays. W Brisbane bywa różnie.

To upały na Outbacku.

To nie jest dobra pora roku, aby podróżować do czerwonego środka. Temperatura w ciągu dnia potrafi sięgać niemal pięćdziesięciu stopni. Odradzamy wyprawy w okolice Uluru i Kings Canyon. Co więcej, podczas upałów, najciekawsze szlaki spacerowe mogą być zamknięte.

To czas much i komarów.

Bez komentarza.

To najgorszy czas na kemping.

Parzące słońce budzi o świcie, a zaduch nie pozwala spać w nocy. Szkoda — bo kempingowanie w Australii jest super.

To tutejsze szkolne wakacje.

Taki nasz lipiec, sierpień. To najpopularniejszy czas w roku na wypoczynek zarówno dla turystów z zagranicy, jak i dla miejscowych. W grudniu zaczynają się szkolne wakacje, które trwają niemal do końca stycznia. Nie będzie ciszy i spokoju. Raczej tłumy i krzyki.

To Święta, na które się wyjeżdża.

Australijczycy lubią wyjeżdżać w okresie Świąt i Nowego Roku. Plaże, kempingi, hotele są mocno zatłoczone.

To najdroższa pora roku.

Ponieważ grudzień i styczeń to tak turystycznie popularny czas w roku, ceny idą w górę. Za wszystko — za samochody, za kampery, za hotele, kempingi, jedzenie, benzyna. Potrafi być i trzykrotnie drożej.

To czas, w którym trzeba dokonywać rezerwacji z wyprzedzeniem.

Wszystkiego, ale przede wszystkim hoteli, samochodów i kamperów. Najlepiej już we wrześniu. Nie chodzi tylko o ceny, ale także o dostępność — brak miejsc w hotelach czy aut to wypożyczenia to normalka.

To okres, w którym hotelarze stawiają warunki.

Może się okazać, że hotel, w którym chcecie się zatrzymać, ma ustaloną minimalną ilość nocy, co oznacza, że będziecie musieli dokonać rezerwacji np. na minimum pięć dni lub dokonać dodatkowych opłat.

To jeden z najgorszych okresów na podróż do Australii.

Z tych wszystkich wymienionych powodów (i pewnie jeszcze kilku). Polecamy przyjechać między wrześniem a listopadem lub marcem a majem.

Letnie wydarzenia w Australii

  • Szkolne wakacje zaczynają się w pierwszej połowie grudnia.
  • Najważniejszy jest Pierwszy Dzień Świąt, 25 grudnia. Wtedy wszyscy spotykają się na świąteczne lunche lub grilla przy plaży.
  • Drugi Dzień Świąt, 26 grudnia, to dzień wyprzedaży. Tzw. Boxing Day — dzień, w którym Australijczycy ruszają na zakupy, bo ceny mocno spadają.
  • Sydney jest bardzo popularne na Sylwestra. 
Fajerwerki w Sydney są jednymi z najpopularniejszych i największych na świecie. Jeśli chcecie oglądać je na żywo, z dobrego miejsca, przygotujcie się na koczowanie już od rana.
  • Melbourne żyje tenisem. W połowie stycznia w Melbourne rozpoczyna się Australian Open. Miasto żyje tenisem przez kilka tygodni. Noclegi warto rezerwować z wyprzedzeniem.
  • 26 stycznia to Dzień Australii. I znów wszyscy mają wolne i świętują, często wyjeżdżają na długie weekendy.

Oczywiście, wakacje w Australii w grudniu i styczniu mogą być fantastyczne. Trzeba je po prostu dobrze zaplanować. Jeśli nie wiecie, gdzie zacząć, zajrzyjcie tutaj lub piszcie na julia@whereisjuli.com